Lilijanna, spokojnie przede wszystkim. Karmisz piersią, tak? To pilnuj tego co sama jesz, dziecka nie przekarmisz bo maluchy mają swój "wyłącznik ssania". Tylko "odbij" ją po karmieniu solidnie. Język Twojego dziecka podpowie Ci serce - musicie się lepiej poznać. Kiedyś, dawno temu, chcąc zapobiec kolkom u dzieci serwowałam sobie herbatkę z rumianku (bo lubię), koperku włoskiego (bo "pędziwiatr"), szczypty kminku (bo działa jak koperek tylko ciut mocniej) i anyżku (bo wzmaga laktację) - całkiem to pitne było, dzieciak się "wietrzył" aż miło i faktycznie nie miewał kolki. A przede wszystkim jak zaczynacie się stresować płaczem maluszka to ona to czuje i Wasz niepokój jej się udziela. Dziecko nie rozumie przyczyn, ale odbiera emocje i po prostu zaczyna się bać - spokój, spokój i jeszcze raz spokój. Choć to nie dydaktyczna, płaczącego oseska brałam do łóżka i przytulałam - zasypiał przeważnie - rozpuściłam tak pierworodnego że mając 2 lata jeszcze sypiał ze mna.