Mysza do ex nie trafiają żadne argumenty, że jeden telefon dziennie wystarczy. Jak w wakacje zwrócono jej uwagę, że 11 telefonów dziennie to przesada, to na złość wydzwaniała do dzieciaka jeszcze częściej. Poza tym ex głównie dzwoni na telefon dziecka jak są z M na weekendzie. Jeśli ma ochotę "pogadać" z M, a on nie chce podejść do telefonu dziecka to wtedy wydzwania do niego na komórkę. To niereformowalna baba i tyle.
Gosiu w 20tc tylko 3-4kg na plus to normalnie tylko pozazdrościć... Bardzo ładny domek :-)
Agnieszko u Ciebie też nie za wesoło. Ja mam krzyż pański z ex, Ty z teściową... Ech... Szkoda słów...
Lill oglądałam te Rozmowy w toku... Włos mi się na głowie jeżył. Nie wyobrażam sobie, że zabijam własne dziecko. Świadomość tego co zrobiłam zabiłaby potem mnie.
Trzymasz się jakoś po rocznicy? Tulę i zapalam światełko dla Twojego Aniołka [*] [*] [*]
Dziękuję za przekazanie moich gratulacji dla Lucy i za całuski dla Emki :-) Odcałowujemy oczywiście do Ady :-)
Daaa ale ten czas zleciał, jeszcze chwila a Ty wylądujesz na porodówce a my tu będziemy świętowały narodziny Twojego Skarba :-)
LucyF jeszcze raz tym razem osobiste gratulacje. Niech się Miłoszek zdrowo chowa. Wracajcie do nas szybko. Czekamy na relację z porodu :-)
A ja padam na twarz. Mała ciągle ma problemy z brzuszkiem. Owszem - kropelki pomagają, ale można dać ich max. 4 dziennie, więc nadal mamy problem. Dziś nie spałyśmy od 2 z minutami do teraz. Emka przysypia i szybko się budzi. Trenujemy leżenie na brzuszku, chodzenie z przytulonym brzuszkiem do piersi, masowanie brzuszka, podnoszenie nóżek... Bączki idą, ale nie tak często by przynieść znaczącą ulgę. Z jadłospisu nie mam już co wyeliminować. Podniebienie ładne, więc to nie pleśniawki. Rozważam pójście do lekarza, bo nie wiem ile jeszcze damy radę. Emka się męczy, ja niedługo zejdę z niewyspania. Do tego jak Mała śpi ja po pierwsze ze zmęczenia zasnąć nie mogę, a po drugie mam ostatnio bardzo duży apetyt, a że niewiele można kobiecie karmiącej jeść to ciągle szperam w kuchni w poszukiwaniu rzeczy dozwolonych.
Może któraś z karmiących tu mam ma jakiegoś linka do podesłania z jakimś jadłospisem?
Swoją drogą podziwiam moją Córkę. Tyle nie śpi i nie wygląda na zmęczoną. Oczy szeroko otwarte. Rozgląda się wszędzie gdzie tylko się da. Żelazna babka normalnie. A stara matka wymięka...
Wczoraj korzystając z pięknej pogody 3 godziny spacerowałyśmy. Emka cały spacer przespała. Może stąd ma siły by pół nocy nie spać...
Mam do Was prośbę: trzymajcie kciuki za moją kuzynkę. Jest w 2 m-cu ciąży. Ma zwolnienie i musi leżeć, bo Maleństwo jest zagrożone. Przyda się wsparcie... Cieszę się z tego, że będzie nowy członek rodziny, a z drugiej strony znów życie daje mi i M pstryczka w nos, bo chcieliśmy właśnie tą kuzynkę poprosić na matkę chrzestną Emi. A teraz przysłowiowa dupa... :-( No ale nic... Maleństwo najważniejsze.
Miłej niedzieli.