• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wieści od cieżarówek

Witajcie:-D

Ewelina
jestem z Tobą całym serduszkiem i wierzę, że będzie dobrze:tak:

U Nas kąpiel od samego początku to była istna radość,a teraz jak Bartuś tylko widzi wodę to jest w swoim żywiole, dlatego myślimy czy nie pójść z Nim na basen:-D

DZIEWCZYNY MAM DO WAS WIELKĄ PROŚBĘ:happy2:
Możecie na tej stronie klikać w wolnych chwilach jak najwięcej razy, tzn. odświeżać stronę, żeby Bartuś miał jak najwięcej odwiedzin:tak: będę Wam bardzo wdzięczna:happy2::happy2::happy2: http://www.mamacafe.pl/forum/gallery...p?i=40205&c=46
 
reklama
sorki ze tylko o sobie ale mam pytanie jak u was bylo z krwawieniem po porodzie bo u mnie dzis juz 5 dzien i wczoraj jakby bylo ,miej a dzis znow wiecej ze mnie wylatuje
 
Od rana mialam jakies dziwne przeczucia...ze wydarzy sie cos niedobrego...Pierwszy raz takie cos mialam.

Nie bede juz niestety ciocia:-(Przynajmniej nie teraz bo ciaza niestety umarla i dziewczyna mojego brata bedzie miala zabieg...

A tak sie cieszylam,bilo juz serduszko a teraz to juz koniec...
 
Ewelina walcz nie poddawaj sie bedzie dobrze.zobacz ile dziewczyna sie udało.tobie tez sie uda.Nie mart sie tym ze tu piszesz ze masz dola. kazda z nas wie co czujesz.pisz pisz i jeszcze raz pisz
jestesmy z Tobą

agnieszka0240-przykro mi bardzo Swiatełko dla Aniołka

Czy jeszcze duzo tych aniołków bedzie przybywac?po co ?dlaczego?
 
Agnieszko przykro mi... (*)

LucyF nie mam doświadczenia ale wydaje mi się ze takie zmienne obfitości krwawienia to normalne zjawisko.
Jak znajdziesz chwilkę to napisz co tam u Was słychać.
 
Witam :)
Ewelina ja nadal wierze i ty tez miej wiare naprawde...trzymam za was kciuki
Agnieszko tak masz racje to spotyka tak wiele par straszne - dla Aniołka (*)


a ja bez bicie sie przyznaja ze mam stracha ze szok :zawstydzona/y::-( i portkami trzese , codziennie szczypie sie po sutkach po 3 razy dziennie czy aby napewno bola (wiem chore) , glupia jestem ale ciesze sie ze mi syfy wychodza bo wiem ze wsio ok :zawstydzona/y:, kwas w buzi ktory jest nie do zniesienia tez dobrze ze jest...:confused: wiem chora jestem jestem, ale tak bardzo sie boję tak bardzo kocham to maleństwo....

Pozdrawiam mamusie i maluchy
 
reklama
Chwilę spałam...jak się obudziłam myślałam, że to jakiś zły sen....niestety wizyta w toalecie szybko sprowadziła mnie na ziemię...
Dziewczyny, ja ta zawsze wierząca....uśmiechnięta Ewelina....to już nie jestem ja...nie mam siły na nic...nawet nie stać mnie, by wykrzesać cień jakiejkolwiek pozytywnej emocji....nie potrafię....już nie....cały czas mam w głowie mojego Kruszka...niewinną istotkę, która musi już "cierpieć", cierpieć, bo matka nie potrafi jej zatrzymać....nie potrafi uwierzyć, że może będzie dobrze...nie daję radę z tym wszystkim...
Na dodatek nic nie czuję...żadnych skurczów, bóli....tylko to cholerne "krwawienie"...
Odeszły wszystkie "ciążowe objawy"....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry