reklama

Wieści od cieżarówek

zobaczymy daa ale kciukaski by do wtorku wytrzymała zaciśnięte bardzo mocno:)
Lili no nie wiem czy wytrzymam ,ale myślę,że tak bo jeszcze inne drobne przyjemności czekają.materacyk,komoda,bryka bobasowa:) kosmetyki ,pieluchy itp:)
wczoraj zrobilam tabelę ciuszków i nie mam pojęcia czy mi starczy czy nie:(
Lucy no ja pamiętam jak Ty mialas 2miesiace do konca i tak bezpiecznie mi się wydawało:)a teraz jak patrzę na mój suwak to też jestem w szoku ,bo pamiętam ,że u Ciebie to jakoś szybko z tego etapu pomknął do końca. byłabym spokojniejsza jakby ruszał się mocniej,ale coś tam go czasem czuje
zjola ja kciuki już od wczoraj trzymam za Ciebie:)
Jeżynka ja widzę,ze zakupy rozkręcają się:) tu dresik i kocyk a tu już konkreciki;) ale w sumie z głowy będzie

pozdrawiam was wszystkie:)
 
reklama
Cześć Dziewczyny. Ja tylko na moment niestety bez nadrabiania zaległości na bb... Od wczoraj Emi ma założony plasterek na przepuklinkę. Nie muszę mówić, że to wzmaga Jej problem z brzuszkiem? Tak mi Jej żal... Musimy wytrzymać z plasterkami min. 6tyg. Skuteczność ponoć 80%. Za to prawdopodobieństwo problemów skórnych równie wysokie. Któraś z Was przeszła z Waszym dzieciątkiem palsterek? Jakieś rady?
 
LucyF tak właśnie sobie dzisiaj obliczałam...że Twój Miłosz skończy jutro 3 tyg...a przecież dopiero co się urodził. Więc jak moja Szymulka za 2tyg się urodzi to to mniej niż od urodzin Miłosza...masło maślane, ale mało czasu zostało :-D

jeżynka też tak miałam właśnie w okolicach 25-28tc że Szymon fikał i fikał...teraz już wiem że wykonywał swoje obroty, ale wtedy myślałam że zwariuję z nerwów bo bałam się że się zaplątał. Na szczęście lekarz mi wytłumaczył że to nie możliwe...i teraz coraz częście uświadamiam sobie że przyjedzie już niedługo czas że będzie mi brakowało tej zabawy "pokaż mamie gdzie masz dupinkę" i tego słodkiego wypinania.
Co do ochraniaczy to ja mam dwa, bo tyle też mam kompletów pościeli a do każdego był ochraniacz.

zjola to mi się coś popierdzieliło i wydawało że Ty miałaś już wizytę... więc dalej trzymam mocniarno &&& ahh usłyszysz dzisiaj tą cudną melodię - bicie serduszka.

Miało mnie już w domu nie być...a niedawno się obudziłam...poszłam się szykować, ale po drodze zachaczyłam o łóżko -> na 5 min...przeciągnęło się do 3godzin.
 
Witajcie kochane
Mysza - pakuj sie kochana , bo to już tuż
Olu - widze że ty z zakupami powoli sie rozkecasz:)
Asiu - współczuje plasterka kolek. U nas Polusie łapią ostatnio koki takie 30 minutowe i tak jej żali jak płacze i sie zanosi. Co wtedy robicie?
Lili - trzymam kciukasy za walke o mleczko

Ja zaczęłam dietę zgodnie z zaleceniami skutkiem czego jestem glodna. Nabiału nei można, wielu owoców nie można, białego pieczywa , masła ani nawet ukrytych produktów w przetworach. Słyszałyście o jakich ciastkach bez mleka, masla??? A o mleku ryżowym albo o obniżonej laktozie??? Kurcze muszę coś wymyśleć bo nie mam co przegryźć nawet hmmm.
Walczymy z Polusi spaniem. Tzn. ucze ją zasypiać w łożeczku. I własnie usneła pierwszy raz, bo niedługo kołyska będzie za mala. No i musze po przeglądać większe ciuszki co mam. Bo powoli wyrasta. Dostałyśmy kombinezon ze smyka , ktory wygląda jak kurtka narciarska. Myslicie że można to prac normalnie??

A i byłam u gin na przegladzie. Wszystko pięknie sie pogoiło i super wygląda. Pani dr zrobiła mi do tego masaż, żebym nie bała sie męża:) No i mam tabletki
 
Kasikz my już wypróbowaliśmy chyba wszystkiego: bujanie, noszenie, zagadywanie, masowanie brzuszka, zginanie nóżek, ciepłe okłady. Raz pomaga, raz nie. Ciężko mi się pogodzić z faktem, że się staram, a nie mogę Jej mimo wszystko pomóc. Jakbym mogła zabrałabym te cierpienia na siebie... Niestety tak się nie da.
 
Ola, ja to taka jestem, że wolę mieć już rzeczy wcześniej i mieć spokój;-) Tak to bym się zamartwiała czy zdążę wszystko kupić. Tym bardziej, że jesteśmy sami tutaj, więc możemy liczyć tylko na siebie.
She, współczuję bardzo biednej Emi. Oby te kolki szybko minęły.
 
she iojj wspolczuje kolek, wiem cos o tym mojej siostry synek mial i nic nie pomagalo kompletnie nic musial sie na cierpiec i zas przechodzilo , dobrze to pamietam (jak jeszcze siostra mieszkala u nas to sie na sluchalam :-(

zjola trzymam kciuki

A ja dzis poszlam pieszo na zakupy i co po pierqwszym sklepie musialam sie wrocic:angry: swieze zapiekanki mieli (mialam juz wizje jej w piekarniku i keczup) kupilam i do domu jesc byla pyszna :-)

Dzis swieto naszych aniołków (*)(*)(*)(*) dla Aniołeczków
 
Witam się piątkowo:-)
Zjola kciuki mocno zaciśnięte, czekamy na dobre wiadomości.
Kasikz biedulko, to Ty teraz będziesz na wiecznym głodzie, no ale jak trzeba to trzeba. Wytrwałości życzę.
She biedna Emilcia, bardzo mi jej szkoda, ze tak się musi męczyć.
Mysza pakuj się pakuj kochana, bo czas leci...uuu
Jeżynka, ale Ci fajnie... takie wygibasy, hm rozmarzyłam się:tak:
Ola faktycznie suwaczek Ci mknie. W ogóle u innych to tak szybko, a u mnie... no ale w sumie kwiecień już tuż, tuż:-D
Lili chyba trochę ciężko pocałować.. no ale może mąż:) Powodzenia w walce o mleczko i mow, mów do swojego skarba, póki jeszcze słucha, bo jak dorośnie, to sama wiesz, hihi.
Ilonko masz rację, trzeba zaufać jakiemuś lekarzowi, bo inaczej mozna zwariować. Wiem po sobie, po jak wielu chodziłam i tak naprawdę, nikt nie bardzo wiedział dlaczego i czy następnym razem się uda. Bo tego nie można wiedzieć. Taki zestaw lekow mam od dwóch lekarzy i chociaż miałam mnóstwo wątpliwości, to postanowiłam zaufać. Czas pokaże, czy słusznie... Życzę, żeby wymazy były ok a staranka krótkie i przyjemne:)
Jankesowa zachcianki widzę sie miewa... Tak dziś 15.10, oj:-( Aniołkom[***]
Pozdrawiam, a dzieciaczki całuję.
 
Ostatnia edycja:
Witam popołudniowo
Ja po dentyscie, troszke szczeka boli ale jakos da się wytrzymac
Dzis obstawiam ze dzidzia bedzie dzieki temu mniej ruchliwa... Poza tym
własnie wcinam kołaczka, potem moze jakas drzemka a wieczorkiem wyjscie do pabu ze znajomymi...:cool2:
Pogoda w kratke wiec nic sie nie chce...:baffled:


Daaa moze córeczka Cie posłucha i grzecznie bedzie czekac do tego wtorku:-)
Mysza84 oj a juz sie zastanawiałam gdzie sie ty podziewasz :tak:

Jezynko widze ze ty juz powoli kompletujesz rzeczy dla dziecka, oj moze sie
pochwalisz pozniej łozeczkiem i przewijakiem ??
Ja tez mam w planach rozek usztywniany kupic by jakos na poczatku sie nie bac o dzieciatko jak je bede nosiła:happy2:


Lili wlasnie tego sie obawiam ze bardziej zaczne swirowac, bo w sumie
dzidzia bedzie z nami w pokoju , wiec przez wiekszosc czasu bede miała ja na oku:-)
A co do tej sądy, moze gdzies w aptekach internetowych znajdziesz?? CHYBA ze juz szukalas....
Co do karmienia mam nadzieje jakos sobie poradzisz...a jesli chodzi o Ade
to chyba przesadzasz mówiac ze mniej czasu jej poświecasz


Kaira24 zdrówka zycze dla męza :) Doczytałam ze remoncik postepuje, moze zdjecia pozniej wkleisz??

Zjola trzymam kciuki:-)

Kasikz widze ze Twoja pani doktor zadbała o prawdziwy komfort dla Ciebie i
meza:tak:

Pozdrawiam i zycze miłego dzionka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry