Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
@Sylwiakp A już myślałam.ze w końcu wpisałam się gdzie trzeba... próbuje dalej dzięki za pomoc@jowska1 proszę o wpis na wątku polowkowym
@Sylwiakp A już myślałam.ze w końcu wpisałam się gdzie trzeba... próbuje dalej dzięki za pomoc![]()
hej , wyników jeszcze nie ma posiewu
będą jutro lub w poniedziałek
jednak ja wiem ze tam wyjdzie jeszcze infekcja mam tylko nadzieje ze dużo mniejsza niż 3 tygodnie wcześniej ( wyszło mi candida albicinos +++ i e-coli +++) antybiotyki celowane nie pomagały
w piątek jeszcze miałam infekcje jak pobierali wymaz a posiew bo byłam dopiero 8 godzin po podaniu Gynazol ( a zaczyna działać po minimum 24 h i działa do 5 dni )
a w piątek zaczeto mi podawać dodatkowo Gynalgin ( dzis jest 7 dzien podawania a mam dostawac 10 dni )
o wyjeciu pessera nie ma mowy i kategorycznie sie nie zgadz
Link do: Ból i twardnienie brzucha, skracanie się szyjki macicy, skurczeWitam Was dziewczyny wszystkie , jestem tutaj nowa więc Niewiem jeszcze tak do końca na czym polega te forum , Pchełka ja mam od tygodnia założony szew , jestem w domu , w środę zalozyli szew w czwartek do domu , dodam że jestem w Holandi , co tydz jeżdżę na zastrzyk z progesteronu , straciłam syna 2 lata temu rodZac go 19/20 tydz Z niewiadomych przyczyn , w tej ciąży z córeczką teraz że że wzledu na historię jestem bardziej kontrolowana i tak na wizycie w piątek szyjką 37 w kolejny piątek 32 a we wtorek 20 więc ogólnie dziwny spadek odrazu mnie we wtorek zostawiła w szpitalu w środę rano zabieg zalozenia na uspaniu , niewiem co mogę co nie , moja lekarka powiedziała że odpoczywać ale i ruszać się , lekarz wypisujący mnie że mogę nawet ćwiczyć jeśli to robiłam , lekarz z pl z którym jestem w kontakcie ze mam leżeć dużo , do tego mam bardzo trudna teraz sytuację z narzeczonym , Niewiem jaka jest Twoja historia bo nie doszlam wiem że masz pesaar i leżysz w szpitalu , łącze siwe z Tobą w nadzieji i obawach , ja jestem w domu i są chwile że jestem dobrej myśli a są chwile że się boje , i tak jak Ty byle bym dotrwała do chwili w której dziecko jest zdolne do przeżycia , moja mała ważyła wczoraj 374 gram to i tak i tak już więcej niż stracony synuś -250 , spróbuję dogrzebac się do początku , czytałam że wiekszosc ciąż donosi się do końca nawet po terminie , badZ dobrej myśli trzymam za Ciebie kciukii za siebie