Annamargaret
Zaciekawiona BB
Ja gdybym wiedziała, zrobiłabym wszystko na raz. A u mnie to było tak: cytologia później tydzień na wynik hpv, później umówienie kolposkopii itd. Więc mniej stresu w związku z oczekiwaniem 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Chyba właśnie tak zrobię.Ja gdybym wiedziała, zrobiłabym wszystko na raz. A u mnie to było tak: cytologia później tydzień na wynik hpv, później umówienie kolposkopii itd. Więc mniej stresu w związku z oczekiwaniem![]()
Dziewczyny, a macie jakieś objawy że strony jamy ustnej ?
Mnie od tygodnia okropnie piecze/boli język pojawiły mi się czerwone krostki i choćby klykciny (nie wiem jak to nazwać takie zwisające nici..)pod językiem.
Martwię się, że może hpv zajęło mi jamę ustna skoro zdarzyło się uprawiać z mężem seks oral..
Zapisałam się do laryngologa ,ale dopi3ro za tydzień w pt ,a ja wpadłam już chyba w paranoje bo ciągle zaglądam do buzi przed lusterkiem nie wiem skąd te okropne pieczenie języka ,nie piję alkoholu,nie pale... staram się dobrze odżywiać,a tu taki3 coś![]()
Hej ja też mam te nitki pod językiem. Tak naprawdę po tym się zdiagnozowałam że mam HPV. Badanie tylko potwierdziło typ 51. Byłam u różnych laryngologów w tym jeden najlepszy w Łodzi i nie widzieli w tym żadnego problemu. Pomimo że HPV według badań już zażegnany, to kłykciny pod językiem zostały. Chyba tak musi być, nikt nie proponował podcięciaDziewczyny, a macie jakieś objawy że strony jamy ustnej ?
Mnie od tygodnia okropnie piecze/boli język pojawiły mi się czerwone krostki i choćby klykciny (nie wiem jak to nazwać takie zwisające nici..)pod językiem.
Martwię się, że może hpv zajęło mi jamę ustna skoro zdarzyło się uprawiać z mężem seks oral..
Zapisałam się do laryngologa ,ale dopi3ro za tydzień w pt ,a ja wpadłam już chyba w paranoje bo ciągle zaglądam do buzi przed lusterkiem nie wiem skąd te okropne pieczenie języka ,nie piję alkoholu,nie pale... staram się dobrze odżywiać,a tu taki3 coś![]()
Hej, u mnie było tak : poszłam na kontrolną wizytę u ginekologa ze względu na starania o dziecko, zaproponowano mi pobranie hpv (mieli akcje świadomości raka szyjki macicy, nie działo się nic niepokojącego)Cześć dziewczyny! Po krótce, żeby nie być tu obca powiem coś o sobie. Mam 27 lat, 2 lata temu zdiagnozowano u mnie dwa typy HPV (na szczęście żaden z tych najgorszych), wizyty co pół roku, cytologia LBC, suplementowałam witaminy i ogólnie prowadzę zdrowy tryb życia.. rok temu cytologia NILM. Ucieszyłam się jak nigdy i w styczniu (po roku od tej, która była ok) znowu ASCUS. Przyszło to na mnie jak grom z jasnego nieba. Ginekolog zaproponowała mi 3 wyjścia,
1) leczenie przeciwzapalne i kontrolna cytologia za pół roku,
2) zrobienie kolposkopii
3) typowanie HPV
Dziś kontaktowałam się ze swoją lekarką i potraktowała mnie bardzo z góry, więc uznałam, że zmienię ginekologa. Pytanie do Was, która z opcji będzie najrozsądniejsza? Prawdopodobnie HPV znowu się uaktywnił i czy ma sens ponowne typowanie czy najlepiej od razu kolposkopia? Może byłyście takim przypadkiem i podpowiecie co zrobiłyście?
Pozdrawiam Was wszystkie i ściskam bardzo mocno!![]()
Hej dzięki, że odpHej ja też mam te nitki pod językiem. Tak naprawdę po tym się zdiagnozowałam że mam HPV. Badanie tylko potwierdziło typ 51. Byłam u różnych laryngologów w tym jeden najlepszy w Łodzi i nie widzieli w tym żadnego problemu. Pomimo że HPV według badań już zażegnany, to kłykciny pod językiem zostały. Chyba tak musi być, nikt nie proponował podcięcia. Zresztą klykciny same w sobie nie są niebezpieczne, więc tego się trzymam.
Tak 51 to wysokoonkogenny, chociaż lekarka mówiła że jak są klykciny to jest niskoonkogenny. Brałam witaminy a+e, kwas foliowy, pierzgę miodową, pyłek pszczeli, oxymel. Zaszczepiłam się gsrdasilem. Być może i bez tego organizm też by zwalczył. Najważniejsze że już go nie ma. 2 badanie pod rząd negatywne teraz robiłam 3 (czekam na wynik). Cytologia o dziwo zawsze NILM. Natomiast prawie rok męczyłam się z ciągłymi infekcjami infekcjami intymnymi.Hej dzięki, że odp
51 to chyba wysokoonkogenny?
Jak zwalczyłas hpv?
Jakieś wit ,szczepienie ?Czy sam organizm zwalczył?![]()
U mnie było podobnie, nigdy wcześniej problemu z infekcjami, a nagle rok i nie mogłam sobie z nimi poradzić.Tak 51 to wysokoonkogenny, chociaż lekarka mówiła że jak są klykciny to jest niskoonkogenny. Brałam witaminy a+e, kwas foliowy, pierzgę miodową, pyłek pszczeli, oxymel. Zaszczepiłam się gsrdasilem. Być może i bez tego organizm też by zwalczył. Najważniejsze że już go nie ma. 2 badanie pod rząd negatywne teraz robiłam 3 (czekam na wynik). Cytologia o dziwo zawsze NILM. Natomiast prawie rok męczyłam się z ciągłymi infekcjami infekcjami intymnymi.
Ja żadnych objawów ,żadnych infekcji ,co roku cytologia idealna ,a w tym cin1 potwierdzony kolposkopiaTak 51 to wysokoonkogenny, chociaż lekarka mówiła że jak są klykciny to jest niskoonkogenny. Brałam witaminy a+e, kwas foliowy, pierzgę miodową, pyłek pszczeli, oxymel. Zaszczepiłam się gsrdasilem. Być może i bez tego organizm też by zwalczył. Najważniejsze że już go nie ma. 2 badanie pod rząd negatywne teraz robiłam 3 (czekam na wynik). Cytologia o dziwo zawsze NILM. Natomiast prawie rok męczyłam się z ciągłymi infekcjami infekcjami intymnymi.
A musiałaś mieć pobieraną biopsję czy na szczęście nie? Ja nadal po tyg czekam na wynik biopsji i miesiaczkę - żeby się zaszczepić. Kiedy dostałam wynik ASCUS Pani ginekolog oznajmiła, że to nic i na luzie możemy się starać…ale dopiero wizyta u innego ginekologa który powiedział, że lepiej nie… więc chociaż marzyłam o ciąży teraz mysle, że to nie jest na to miesiąc plus bardzo chcę się zaszczepićJa żadnych objawów ,żadnych infekcji ,co roku cytologia idealna ,a w tym cin1 potwierdzony kolposkopia
Będę szczepić się w przyszłym tyg.