reklama

Wizyty u pediatry

reklama
[Jak mała lezy na brzuszku to na szczęście trzyma sie prosto. Rehabilitantka kazała jak najwięcej na brzuchu kłaść. A dobrze się składa, bo dzień przed wizyta Milenka nauczyła się fikać na brzuszek i teraz juz wogóle nie ma mowy o leżeniu na pleckach :sorry2:
[/quote]


Nasz rehabilitant tez powiedział, ze jeśli dziecko prawidłowo się rozwija tzn. w tym wieku min. przewraca sie na brzuszek, to znaczy ze wszystko najprawdopodobniej jest dobrze. tak wiec Joasiek mozesz byc dobrej myśłi. trzymam kciuki za Twoją Milenkę.:-):-)
 
Kurcze, a ja zmartwiłam się nie na żarty... Nie pisałam o tym wcześniej, ale Staś bardzo często ulewa, a wręcz wymiotuje, powiedziałam o tym lekarce, no i tak się stało że Staś przy niej też chlusnął. okazało się że to refluks żołądkowo- przełykowy./ Mam dwie opcje: albo już jechać do Bielska, gdzie to mogą leczyć (wiąże to się z wkładaniem rurki do przełyka i żołądka u Stasia), albo czekać, bo większość tych schorzeń do roku zanika sama. Stach dobrze przybiera, więc pediatra pozwoliła wybrać opcję drugą. Z ty że ten refluks to m.in. zgaga i maluszek się męczy... od trzech dni nasiliło mu się to wymiotowanie i od trzech dni jest taki marudny, że już nie daję rady z nim...Nie wiem czy to przez to, czy sama już sobie wkręcam, ale boję się bo długotrwałe zgagi i dzieci mogą prowadzić do zapalenia przełyku a nawet do jego krwawienia... No ale nie wiem czy Stach ma tą zgagę czy nie...:sick::sick::sick:Na razie Go obserwujemy, mamy nie ograniczać Go w siedzeniu i spać ma na brzuszku, co zresztą sam robi... :sick::sick::sick:
 
Ten refluks to brzydka sprawa, mojej mamie tak kwas żołądkowy zniszczył przełyk, że musiała mieć operację :sick: Staś moze przez to płakać bo to okropny piekący ból.
 
No to Kasiad mnie dobiłaś jeszcze...:-( Nie wiem co robić, chce mi się wyć:-( Chyba skoczę po to skierowanie i pojedziemy, ale tak bardzo się boję tej gastroskopii... Niby piszą wszędzie że między 6 a 12 miesiacem u większości dzieci refluks zanika, ale nie wiem jakie szkody może wyrządzić przez ten czas...:-(:-(
 
Patch, ja bym poczekala na Twoim miejscu....Dawid mojej siostry mial go wasnie do ok roku...i przeszlo samoistnie. Po co meczyc malucha. W starszym wieku to jest troszke gorzej ale u dziecka nie.
Wyglad przy takim rzyganku jest okropny, pamietam bardzo dobrze jak siostrzeniec sie meczyl, ale z tego co pamietam dostawal jakies leki na oslone zoladka.
 
Patch, ja też bym poczekała, w końcu u większości to mija. A faktycznie co innego u dziecka i co innego u dorosłego. Leki jakiś osłonowe pewnie dostanie. Jak bedziesz leczyć i pilnowac tego to nie dojdzie do takiej sytuacji jak u mojej mamy. Moja mama od małego miala problemy, ale kiedyś się takich rzeczy nie leczyło. Większości dzieci mija koło roku, ale jej akurat nie minęło i meczyła się całe dzieciństwo i młodość, zanim się zabrała za leczenie. A jak się zabrała w dorosłym wieku, to już miała ściany przełyku zżarte przez kwas żołądkowy. Dziś są takie leki ze osłaniają sluzówkę.
 
Patch, moja Milenka też miała refluks (od samego urodzenia). na szczęście około 5,5 miesiąca minął jej samoistnie. nam lekarka na początku nic nie przepisała na to,a później Milenka miała brac lekarstwo o nazwie Gastec 10, który miał neutralizować kwasy. Niestety to jest lekarstwo przeznaczone dla dorosłych i Milence ciężko było to podać , tak więc wiekszość z tego lekarstwa była wypluwana. No a inny lekarz polecił stosować preparat o nazwie NUTRITON, który zagęszcza mleko i przez to treść z żołądka nie cofa się do przełyku. Z tym też był u nas problem bo Milenka jest karmiona piersią i nie chciała tej papki jeść rozrobionej z wodą. Za to gdy po kąpieli zaczęłam dawać jej mleko modyfikowane z dodatkiem tego nutritonu, to smacznie wszystko zjadała, no i faktycznie nie było ulewania.
 
karolina77 własnie też myślałam o jakiś lekach osłonowych. Jutro idę do lekarki po to skierowanie i pogadam poważnie z gastrologiem. U nas to już nie jest tylko kwestia mleczka, bo Stach je inne pokarmy i nimi też wymiotuje. No i martwi mnie, bo wydaje mi się, że On ma zgagę częstą, a skutki takiej zgagi mogą być okropne- zapalenie przełyku czy jego krwawienie.... Dobrze że u Was to przeszło, u nas niestety się nasiliło, załamałam się troszkę, bo teraz to ja za dużo chyba o tym reflkusie się naczytałam i każdy objaw już widzę u Stacha..... To taka paranoja mała. Dopóki nie pogadam z lekarzem, albo nie dostaniemy leków osłonowych, to tak będzie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry