Kurcze, a ja zmartwiłam się nie na żarty... Nie pisałam o tym wcześniej, ale Staś bardzo często ulewa, a wręcz wymiotuje, powiedziałam o tym lekarce, no i tak się stało że Staś przy niej też chlusnął. okazało się że to refluks żołądkowo- przełykowy./ Mam dwie opcje: albo już jechać do Bielska, gdzie to mogą leczyć (wiąże to się z wkładaniem rurki do przełyka i żołądka u Stasia), albo czekać, bo większość tych schorzeń do roku zanika sama. Stach dobrze przybiera, więc pediatra pozwoliła wybrać opcję drugą. Z ty że ten refluks to m.in. zgaga i maluszek się męczy... od trzech dni nasiliło mu się to wymiotowanie i od trzech dni jest taki marudny, że już nie daję rady z nim...Nie wiem czy to przez to, czy sama już sobie wkręcam, ale boję się bo długotrwałe zgagi i dzieci mogą prowadzić do zapalenia przełyku a nawet do jego krwawienia... No ale nie wiem czy Stach ma tą zgagę czy nie...:sick::sick::sick:Na razie Go obserwujemy, mamy nie ograniczać Go w siedzeniu i spać ma na brzuszku, co zresztą sam robi... :sick::sick::sick: