a może zamiast kaszek ryżowych - kleik kukurydziany ???
nie ma działania zapierającego - można zrobić na wodzie, na własnym mleku, dodać do owoców, czy też do zupki
Mamjakty - ja też kupiłam sobie taki deserek hippa śliwki, ale zobaczyłam, że ma ryż i póki co stoi i czeka ;-)
a Skrzat jak coś to dostaje śliwki gerbera - domieszka do jakiejś kaszki bezsmakowej, lub kilka łyżeczek na deser po kolacji - smakują mu bardzo.
śliwki ze słoiczka są dość kwaśne, ale dzidziuś się wcale nie krzywi.
kolejne słoiczkowe próby i widzę, że faktycznie - Skrzat lubi jedzenie, które ma smak.
dzisiaj jeden słoiczek jarzynowy wylądował w koszu.
w odruchu desperacji otworzyłam też jakiś mięsny hippa - też nie podpasował - moze koty się zlitują i zjedzą ;-)
jutro mamy szczepienie więc spytam się naszego pediatry czy półroczne dziecko może jeść tylko kaszki, owoce i marchew
