klaudia011
Fanka BB :)
mój niby też średnio zgarnia ustami, ale dzioba szeroko otwiera.
całkiem fajnie je ;-)
pomijam takie drobne niedogodności jak:
- kichanie z pełną buzią;
- śpiewanie z pełną buzią;
- wkładanie palucha do buzi pełnej jedzenia;
- wkładanie nogi, za pomocą ręki, do buzi pełnej jedzenia;
- zdejmowanie rękami skarpet i pakowanie skarpet do buzi pełnej jedzenia;
- podstępne usiłowanie przejęcia łyżeczki.................
oj tak równiez znam te niedogodności...
tylko u nas brak spiewania...i skarpetki nie ściąga tylko nozie ze skarpetką pcha do buziaka..akurat jak jest pełny...mamjakty u nas tez jeszcze się zdarza ze Fifi ssie łyżeczkę jak cycusia..ale już coraz rzadziej...
...Ja mam stresa jak mi wypije tylko500ml,ale z drugiej strony to trzeba mieć nadzieję, że jak dziecko głodne nie jest to widocznie mu wystarcza...;-)
Już zaczełam mu tłumaczyć, że dzieci głodują a on wydziwia. Ale on najwyraźniej miał to w nosie. Nie i koniec. Cała owsianka poszła do kosza


. No i po 15 min zasnął. Aż w szoku byłam. Mam nadzieję, że mi się przestawi w końcu na jedzenie co 4 godz.

