Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja już po treningu - było super! Z dnia na dzień coraz lepsze wyniki
Mirka, ja nigdy nie biegałam, więc zaczęłam od krótkiego dystansu - dziś wynik lepszy o 5minut na dystansie niż za pierwszym razem. No i czuję, że się w tym bieganiu zako****e
ja tez zaczynalam od krotkich dystansow, do 5 km doszlam w miare szybko i dlugo biegalam wlasnie an tym dystansie tylko zwiekszajac predkosc. Potem, tak dla zartu pobieglam na 10km i mi sie spodobalo jeszcze bardziej, teraz wole bieganie powoli na dlzuzsze dystanse, maz moj znowu woli krotki dystans, ale szybciej. CHyba zalezy zcego w bieganiu sie szuka, dla mnie to jest wyluzowanie sie, odstresowanie, wyciszenie biegne sobie i rozmyslam - nie slucham muzyki, tylko wlasnych mysli
Ale czas mam kiepsawy Rzadko uda mi sie 10km na godzine jako srednia predkosc przekroczyc, biegam na poczatku pierwsze 2 km okolo bardzo wolno, okolo 7km/h potem przyspieszam na 8-10 i to jest glowna predkosc, koncowke lubie poszalec, czyli na maksa, ile dam rade (uzywam runtastic)
Alez wy zmobilizowane kobietki jestescie. Moje cwiczenia to sprzatnie gotowanie i 3 dzieci.
A od pojlniedzialku dojdzie praca (w ruchu) ... wiec narazie styka a jak mama pojedzie to zaczne cwiczyc bo przy niej noe chce..a niestety ja padam na twarz kiedy ona jeszcze tv oglada.. a rano ? Musialabym wstac o 6 a mam tyle karmien ze nie jestem w stanie zliczyc...najzwyczajniej nie chce mi sie wstawac i cwiczyc mimo ze wiem ze pewnie wiecej energii bym miala.
Akuku, ja Ci się wcale nie dziwię. Ja biegam rano jak Lena ma drzemkę i ktoś z nią zostanie - do dziś mąż bo miał urlop. Teraz mama moja wróciła z sanatorium, steskniona za wnuczkami Sama chyba też bym nie ogarnęła!
Kurcze ale ambitne laski jesteście. Biegacie , cwiczycie;-) Ja musze przyznac, natura mnie jakos laskawie potraktowała tym razem ! Po Filipku moment zrzuciłam zbedne kg , figura wrocila do normy a nawet ciut mniej waże nie robie nic nie cwiecze nie biegam choc przydaloby sie ujędrnić tu i tam , to jednak moj leń jest silniejszy nic dobre chęci... Po ciąży z Natanielem biegałam, chodziłam na stepperze, trzymałam dietę a chyba 1,5roku zajęło mi powrócić do figury sprzed ciąży a teraz proszę:-) bez niczego 2 miesiące po narodzinach Fifcia wskoczyłam w rurki 's"
Ja wracam do formy bardzo powoli, ale z pewnością bez żadnych uszczerbków na zdrowiu. Dość często zamawiam jedzenie przez telefon bardzo wysokiej jakości (i w przystępnej cenie), ćwiczę kiedy mam czas, i pracuje (nie martwię się już wysokością mojej wypłaty).