Gratuluję Dziewczyny :-) U mnie też waga mocno poleciała, przed ciążą 58 kg, teraz 51. Myślę, że przez karmienie i bieganie za Szymciem :-) Ćwiczeń zero niestety :-( Zaczęłam biegać, ale przeziębienia mnie jakieś odpadają - chyba jednak osłabiony organizm. Ale z dobrych rzeczy to widzę, że skóra w coraz lepszej kondycji, jeśli o jędrność idzie :-)
Siva, ja też się beztyłkowa zrobiłam, a lubiłam mój tyłek. M. też ostatnio żałobnym tonem pytał gdzie on jest. Masz jakieś ćwiczenia zaplanowane nań?