ja ćwiczyłam co dziennie wieczorem bo tak mi bardziej pasowało.
Krótko i intensywnie . 20-30 minut, brzuszki (starałam sie jak najwięcej różnych mięśni brzucha ćwiczyć ), pompki , różne ćwiczenia na nogi i pośladki .
Ważne żeby te ćwiczenia weszły w nawyk.
W dzień tez zaczęłam czasem różne skłony robić i wymachy
jak np. czekałam aż się woda zagotuje w czajniku.
No ale tak wyszło ze wróciłam do formy, nadal ćwiczyłam sobie co dziennie,
byłam wreszcie przygotowana do lata..a tu niespodzianka, druga ciąża.
No ale nadal ćwiczę tylko ze juz nie tak intensywnie.
Mam tez zamiar codziennie parę minut na stepperku pochodzić bo nie zawsze chce mi sie wychodzić z domu na spacer.
Najfajniejsze w tym jest to ze mam na prawdę silne mięśnie brzucha i mam nadzieje ze pomoże mi to przy porodzie .
Bo podobno im bardziej człowiek wysportowany to lepszy poród jest.