doberek brzuchatki :-)
wczoraj przeszła burza w nocy a ja głupia zostawiłam na balkonie kartony po rzeczach

dziś sie lenię na maxa, zresztą póki mi sypialni nie przywiozą to i tak nie mam gdzie bielizny układać

najgorsze,że tej kanapy nie mam i nawet tv nie mam gdzie obejrzeć

a musze z tym czekać na powrót TZ za ok 3 tyg

poza tym zamowiłam w końcu wózek i troche pierdół do szpitala dla mnie i baby, ale to jedynie kropla w morzu a ja jakoś nie mam weny do tego

wciąż nie mam łóżeczka...kosmetyków dla baby i koszuli do karmienia

szukałam czegos sensownego na necie,ale nic mi się nie podoba a jak już to kosztuje ponad 50pln

poza tym nie moge sama nigdzie wyjść bo tutaj nie ma sklepów w typie galerii handlowej

trzeba jechac do Rybnika, Bielska lub Katowic

w sumie to jestem uziemiona i zaczynam gnuśnieć

a jeszcze próbowalam się zapisac do lekarza na NFZ, ja nie wiem co to za przepisy,że najpierw trzeba sie lekarza spytac czy łaskawie zgodzi sie kontynuowac prowadzenie ciąży

poza tym bez meldunku stałego mogę zapomniec o lekarzu pierwszego kontaktu

w końcu zapisałam się na wizytę 13 sierpnia-już chyba ze 3tyg nik tam do mnie nie zagladał więc ciekawa jestem czy przez tą jazdę z przeprowadzką wszystko jest ok

no i moje nogi odkąd tu jestem zaczęły puchnąć i robić sie ciężkie

smaruję Lovienem dla kobiet w ciąży
poza tym nawet głupiej Mustelii nie można dostac w tutejszych aptekach

bankomaty euronetu sa tylko 3 i to w dodatku daleko ode mnie

masakra jakaś, jak tu można żyć
sorki,że tak marudzę, ale musiałam się wyżalić....