Marta-Gdańsk
Aktywna w BB
Tematu posiewu staram się ostatnio unikać (nawet w myślach;-)), bo tylko się denerwuję. Wstępnie przyjmuję optymistyczny scenariusz - na kolejnej wizycie gin mi zleci (w końcu!!!) zrobienie posiewu i wynik będzie OK:-). Na razie innych opcji nie uwzględniam i Wam radzę to samo, bo nie ma co się stresować i maluszka. Jeżeli jednak nie uda się zrobić posiewu przed porodem - niech się w szpitalu martwią i robią co mogą by dziecko było zdrowe.
Ja właśnie wróciłam od okulisty i się dowiedziałam że mam małe zmiany na siatkówce, tzn otwór który trzeba będzie zreperować laserowo po porodzie... Po badaniu wyszłam z zaświadczeniem że wskazaniem do cesarki (oprócz tego wada -6 dioptrii). Tak więc czy bobas się przekręci główką w dół czy też nie, mam już drugi argument do cc. Zaczynam się z tym oswajać
.
Ja właśnie wróciłam od okulisty i się dowiedziałam że mam małe zmiany na siatkówce, tzn otwór który trzeba będzie zreperować laserowo po porodzie... Po badaniu wyszłam z zaświadczeniem że wskazaniem do cesarki (oprócz tego wada -6 dioptrii). Tak więc czy bobas się przekręci główką w dół czy też nie, mam już drugi argument do cc. Zaczynam się z tym oswajać
.
Zobaczymy co ginek powie, ale nie martw sie, nikt nie pozwoli zebyc cos Tobie lub Malutkiej sie stało. No, nochal do góry!

