Hej babeczki,
za chwilę wyłażę do gienosława, czekam sobie na męża bo mamy niby na jakiś szybki spacerek wyskoczyć.....
Dzisiaj noc bez ani jednego spięcia, skurczybyka, nie wiadomo co

zatem - wyspałam się jak nigdy....nawet nie wiem czy szłam siku w nocy, czy rano...cudnie mi się spało...aż się wystraszyłam rano i budziłam Elenkę bo coś słabo się kręciła, za to od 22- 1:30 szalała tak, że myślałam, że wyrwie mi biodra bo wrzynała się w krocze.....
RAno kawałeczki czopa mi znowu odpadały, coś tam się dzieje, ale co? Tego nie wiem, mam nadzieję, że po wizycie będę bardziej oświecona i będę wiedziała na czym stoję bo kończę już 41 tydzień, niby do 42 tygodnia wszystko jest ok, ale wiecie lepiej chuchać i dmuchać bo ja dokładnie wiem kiedy doszło do zapłodnienia, i 3 września mała powinna być na świecie....
MAlina Boziu co ja bym dała, żeby być w 38 tygodniu, wiedziałabym, że wszystko się ładnie skraca, że mam jeszcze czas, a siedzę jak na rozżażonych węglikach i przebieram z nogi na nogę...Gdyby jeszcze nie było skurczy to spoko, ale one mnie strasznie męczą, z każdym dniem silniejsze i dłuższe i czekam na te "upragnione"
PAuluss mnie lekarz powiedział, że ma być minimum 20 ruchów na godzinę i najlepiej wcześniej coś zeżreć słodkiego bo wiadomo, że te nasze dzieciaczki też mają swoje pory snu i czuwania....
LAdy Agnes no ja właśnie wód boję się najbardziej bo z każdym dniem przed porodem jest ich mniej...Oby i u CIebie szybko się kręciło...
Kaha niech i CIebie szybko bierze
Natalia tak naprawdę to ja wiem, że moja mała aktywna po 8 rano i po 21, w ciągu dnia musiałabym się położyć na lewym boku i trochę smyrać brzuchol, żeby naliczyć ruchy....
NIkola28 spokojnie do soboty jeszcze czas, a ja się śmieje, że codziennie sobie coś tam oglądam, wszystkie pierdoły jakie wieczorem lecą w tvn bo już mi się tak nic nie chce....Odnośnie skurczybyków to ja mam tak, że jak są co 5 min i nie wykręcają to wiem, że luz, ale jak chwytają mnie co 15 min i nie mogę nabrać powietrza, a krzyż mi się przykleja do macicy to wtedy moja czujność się podnosi.....U mnie jak były co 5 min to nie wiedziałam już co się dzieje hihih
Doris82 spoko spoko, jeszcze będzie tak, że ja tu sasma zostanę na posterunku


MAggie, a może cIę weźmie z nienacka, mój czop od tygodnia złazi, skurcze 2 tygodnie trzymają....szyjka od 10 dni rozwarta i g... z tego.....
KLaudixxon ja jestem jak najbardziej za jeżeli chodzi o późniejsze cesarki, dlatego, że dzieci są w pełni dojrzałe w 40 tyg. ciąży, każdego dnia od 37 tc rozwija się setki komórek nerwowych odpowiadających za ssanie, oddech itp...Więc ciesz się kochana, że taki mądry lekarz się Tobą zajął....
Engancka mocno kciuki będę trzymać.....
Tulka jejku mega gratki, doczekałaś się księciunia...duży chłopczyk
Pycia17 łączę się w bólu....kurcze widzę, że Ciebie też dopadły takie boleści....nie załamuj się bo ja już miałam kilka razy płacz na czubku nosa, gdyby nie mój mąż to wieczorami bym się wykończyła....
LAdy Agnes i za CIebie kciuki, bo przecież to już końcówa....
Ewcia to ja też jak zeżrę coś słodkiego to najpierw mam czkawkę przez kilka minut małej, a potem się zaczynają sprężyny i skakanie w brzuchu, wyginanie nóżek i moje krocze mi odpada.....U CIebie już zaraz się zacznie 40 tc. Kurcze oby Cię szybciej wzięło niż mnie...