• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrzesniowe mamy 2026

Ja powiem w marcu 😄 1 kwietnia kończy mi sie urlop macierzyński😂 i nie mam wyjścia a nie chce być swinia zeby wrócić do pracy na miesiąc i znowu isc na l4
 
reklama
Hej dziewczyny 🖐🏻🥰
Ja w czwartek na wizycie dostałam skierowanie na badania z krwi i moczu.
Mam hashimoto i niedoczynność tarczycy zawsze te wyniki były powyżej. I dzis przyszedł wynik tsh- 1,75 ❤️ kamień z serca! Nie pamiętam tak szczerze nigdy takiego wyniku 😁
Piersi mega bolą i swędzą. Stanik już zmieniłam na bawełniany od tygodnia. Dziś wkraczam w 8tc
Hej,ja jutro robię krew i mocz boję się TSH też mam niedoczynność i Hashimoto a TSH tak z pół roku temu miałam wysokie albo 10 albo 14 właśnie nie pamiętam a ty zawsze jakieś miałaś? Brałaś teraz cały czas leki? Ja biorę i mam nadzieję że się unormowało tak jak Tobie ładnie..ale się boje
 
Haha u mnie też 9+6 😁 choc konsekwetnie maluch wychodzi 3 dni mlodszy :) dzisiaj mialam wizytę i nadal idealnie 3 dni mlodszy :D nastepna to już badania prenatalne. :)
Ale super,blisko siebie ☺️ ja 18.02 jeszcze jedna wizyta u gina,pewnie będzie już fajnie widać,bo na ostatniej prywatnej tylko były widoczne plecy i tył głowy😂 a potem 03.02 prenatalne..
 
Hej,ja jutro robię krew i mocz boję się TSH też mam niedoczynność i Hashimoto a TSH tak z pół roku temu miałam wysokie albo 10 albo 14 właśnie nie pamiętam a ty zawsze jakieś miałaś? Brałaś teraz cały czas leki? Ja biorę i mam nadzieję że się unormowało tak jak Tobie ładnie..ale się boje
Mi skakało. Przed lekami prawie 9, po 1,5 msc brania euthyrox 4,5 przed zajściem w ciążę 2,5 i jak dowiedziałam się o ciąży, poszłam od razu zbadać tak jak kazał lekarz i już wywaliło ponad 4 no ale to normalne że te tsh na początku ciąży wywala jeszcze bardziej do góry więc brałam na to poprawkę, od razu zwiększona dawka z 50 na 88😊 I jestem naprawdę w ciężkim szoku że taki ładny wynik dziś zobaczyłam ☺️
Trzymam mocno kciuki za Twoje wyniki, a jaką masz dawkę?
 
Mi skakało. Przed lekami prawie 9, po 1,5 msc brania euthyrox 4,5 przed zajściem w ciążę 2,5 i jak dowiedziałam się o ciąży, poszłam od razu zbadać tak jak kazał lekarz i już wywaliło ponad 4 no ale to normalne że te tsh na początku ciąży wywala jeszcze bardziej do góry więc brałam na to poprawkę, od razu zwiększona dawka z 50 na 88😊 I jestem naprawdę w ciężkim szoku że taki ładny wynik dziś zobaczyłam ☺️
Trzymam mocno kciuki za Twoje wyniki, a jaką masz dawkę?
To super że się unormowało..🙏🏽☺️ja startowałam z TSH na początku 17 potem zwiększała dawkę i spadło potem znów do góry i tak w kółko..mam dawkę 100 ale 5-go lutego prywatnie ginekolog zwiększyła mi do 125 mam nadzieję ,że też spadło bo teraz się pilnowałam,żeby brać regularnie od kiedy jestem w ciąży i chwilę przed.. dziękuję za kciuki😊
 
Przez moje straty i głowę pełną niepewności chodzę do dwóch lekarzy- prywatnie i na NFZ. I w sumie wizyty mam co tydzień. Przynajmniej do prenatalnych zamierzam to podtrzymywać, bo to dobrze robi na moją głowę.
Wczoraj się wystraszyłam bo bardzo skakało mi ciśnienie, mam nadzieję, że to nic poważnego.
W pracy wie mój szef, reszta nie... oprócz męża i przyjaciółki też jeszcze nikt nie wie. Nie wiem czemu... boję się zapeszać? Co ta niepłodność robi z głową.
 
Przez moje straty i głowę pełną niepewności chodzę do dwóch lekarzy- prywatnie i na NFZ. I w sumie wizyty mam co tydzień. Przynajmniej do prenatalnych zamierzam to podtrzymywać, bo to dobrze robi na moją głowę.
Wczoraj się wystraszyłam bo bardzo skakało mi ciśnienie, mam nadzieję, że to nic poważnego.
W pracy wie mój szef, reszta nie... oprócz męża i przyjaciółki też jeszcze nikt nie wie. Nie wiem czemu... boję się zapeszać? Co ta niepłodność robi z głową.
Rozumiem, mam podobnie. Też mi tak wyszło, że wizyty na NFZ co 3 tygodnie, więc pomiędzy poszłam prywatnie, czyli ostatecznie wychodzi co 1,5 tygodnia. Teraz wizyta w poniedziałek, to będzie 9+4, a te moje stracone ciąże kończyły się max w 6tc, w ogóle nie było nawet serduszka, więc może mnie ta poniedziałkowa wizyta w końcu uspokoi na dłużej. Ale zobaczymy, jak nie, to jeszcze się przejdę prywatnie.
My w niedzielę powiedzieliśmy teściom, bo byłam pewna, że się domyślają, a nie chciałam, żeby pojawiło się jakieś głupie gadanie. Okazało się, że się nie domyślali 😅 I tak sobie później plułam w brodę, że mogliśmy jednak nie mówić. No już trudno. Trzymam kciuki, żeby u nas wszystkich było dobrze 🤞
A przypomnij mi proszę (już chyba o to pytałam, przepraszam), Wy badaliście kariotypy?
 
reklama
Ja 23 lutego wizyta na NFZ a 3.03 prenatalne. Badania wczorajsze wyszły dobrze. Brak cukrzycy. Ufff. Cały czas mam stres przy tych bliźniakach. Ale jakoś leci dzisiaj 8+3
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry