reklama

Wrześniówkowe mamy

Czesc kobity! Wpadlam na chwile bo musze mala przebrac, nakarmic itd. , ale musze Wam cos powiedziec tak szybciutko. W piatek mielismy wizyte u dermatologa z mala i szlismy jak na sciecie, bo balismy sie, ze nam powie, ze na wlasna reke leczymy, ale bylismy nastawieni, ze jak cos to powiemy, ze dziekujemy i leczymy mala w Polsce. No ale przyjela nas starsza pani doktor i jej pielegniara. Kazala najpierw wszystko opowiedziec, wiec opowiadamy i mowimy, ze zadnej pomocy dla tej malej nie dostalismy wiec leczylismy ja w porozumieniu z polskim lekarzem. Ta tylko sluchala i zapisywala ( w ogole bardzo sympatyczna). W koncu kazala pokazac noge i odkrylam a pielegniara na to ''przeciez tu masci do leczenia miejscowego sa potrzebne, z antybiotykiem i sterydami). Wiec jak ja to uslyszalam, ze pielegniarka sama potrafila rozpoznac, to juz wiedzialam, ze w dobre miejsce w koncu trafilismy. Pani doktor potwierdzila i przepisala nam masc i stwierdzila, ze te nasze sposoby to co tej pory zrobilismy to kawal dobrej roboty bo widac ze owrzodzenie bardzo ladnie zaleczone poza malym kawalkiem (ale to pryszcz). I jeszcze powiedziala, ze dla nas to moze strasznie wygladac ale mamy sie nie przejmowac bo miala do czynienia z gorszymi przypadkami. Aha i jszcze dala skierowanie do lekarzy od laserow, wiec wszystko sie rusza. W koncu cos dziewuchy, znalazla sie w tej Anglii jakas uczona , ale po jakim czasie. Pozniej do Was zajze. Pa pa Kochane!!!!
 
reklama
:tak: Majandra masz racje :tak: tak powinnam zrobić, ale niestety mój małżonek należy do tego chyba wąskiego grona ludzi upartych jak osły :wściekła/y: nienawidzę tego w nim i jak pisałam jak będę w domu to dziecko zobaczy chodzić w opakowaniu. Niestety nie wiem co robi moja kochana teściowa z dzieckiem kiedy mnie nie ma.

Carrioca o butach dla Kuby mogą sobie pomazyć. Mam jedynie buciki na wyjścia jak np do lekarza czy na spacer :tak: ale one raczej służą jako ozdoba niż dobre podłoże do chodzenia.

Niestety mój ślubny jest taki, że jakbysmy z teściową się pożarły to wiem i to n 100% że stanoł by za nią :dry: :sorry2: jak z początku okropnie mi się wtrącała do dziecka i mówiłam mu powiedź jej, aby Nam dała spokój bo normalnie z pokoju mi nie wychodziła i ciągle siedziała przy łóżeczku Kubusia a jak się tylko poruszył to od razu na ręce bo dziecko się męczy :crazy: to on twierdził, że ja to bym najlepiej w ogóle nie dopusciła jej do dziecka. Już nawet na głos zaczełam mówić co o niej sądze to tylko mi mówił "uwarzaj co mówisz bo powiesz o jedno słowo za dużo" :confused2: było wtedy baaardzo źle między Nami. Ja mówiłam głośno o rozstaniu i o tym, że jeszcze trochę a żyłka peknie i odejdziemy z Kubą.

W końcu po bardzo poważnej rozmowie doszliśmy do porozumienia. Ja mu powiedziałam, że zawiodłam się na jego mamie i już nigdy nie będzie między Nami takiego kontaktu jak przed porodem. On obiecał, że już nigdy mi przykrości nie sprawi i że jego mama już nigdy miedzy Nas nie wejdzie. Do tej pory słowa nie złamał.

Przed porodem moje stosunki z teściową były bajeczne!!!! :-) kontakt wspaniały, rozumiałyśmy się bez słów. W ciąży nie pracowałam bo miałam zakaz lekarza. Na początku ciąży ok 5 tc lekarz wykrył ogrmonego krwiak. Leżałam 3 tygodnie w szpitalu, nie ruszłam się nie chodziłam tylko do wc i do łóżka. Teściowa dzień w dzień była u mnie w szpitalu podobnie jak Robert :tak:a tu taki zonk zawiodłam się na niej i koniec.
 
Tak się cieszyłam, ze Olafkowi już przeszło, a wieczorkiem zaczął coś czesto kichać, w nocy troche mu furczało w nosku. Dziesiaj od rana też trochę kicha, ale nie ma gorączki, wyczyściłam mu nosek no i obserwuję. Boże, mam nadzieję że to nie początek jakiegoś choróbska. Jakoś jestem mało odporna psychicznie na te chorobowe historie, zaraz w głowie kłębią mi się straszne myśli i chodzę jak struta, ehhh...
Walki z przyzwyczajaniem do butli ciąg dalszy, oczywiście nadal totalna porażka:-(
Carioca-dzięki za pamięć, swoją drogą uśmiałam się z tej mąki ziemniacznej:-)
Atru, Nuśka-jak tam Wasze maluszki?????
 
Kina super w koncu Carmen znalazla sie w dobrych rekach no i te lasery napewno pomoga wygoic ranke i zmniejszyc blizny.A jak tam Twoja rehabilitacja?:baffled:

Shinead trzymam kciuki zeby maly szybko wyzdrowial.

A moja mala zjadla musli owocowe w wersji dla niemowlat a teraz smacznie kima,a ja lece pod cieplutki prysznic.
 
Shinead, ja proponuję, żeby to Twój mąż uczył małego jeść z butli, nie Ty, bo Ciebie kojarzy z cycusiem.

Maciuś też od czasu do czasu pokasłuje:-(
 
Już jestem... Nie pisałam, bo jednak poszłam rano z Tymkiem do przychodni. No i okazało się, że mamy zaczątek zapalenia oskrzeli (a jednak:szok::wściekła/y::-(:-(:-(). Na razie to tylko infekcja wirusowa, więc póki co obejdzie się bez antybiotyku. Za to dyżurny Eurespal został przypisany. Mój sposób na niego to podanie go w małej buteleczce do leków z kilkoma mililitrami mleka. Ale Eurespal z Nutramigenem to może być mieszanka nie do przełknięcia, bleeeee... Zobaczymy, ok. 14:00 podam pierwszy raz. Do tego pani doktor dorzuciła Tantum Verde, Deflegmin, Drosetux i Nurofen. Poza tym inhalacje Babyhalerem. No zobaczymy, jak to się wszystko rozwinie. Tak więc dziewczyny - uważajcie - niewinny kaszelek (jakby dziecko się krztusiło ślinką) i minimalnie gorszy apetyt mogą być już objawem infekcji. A tak w ogóle, to czy przez internet można się zarazić?:szok:;-):tak: Bo to już któreś z kolei wrześniowe maleństwo z zapaleniem oskrzeli. Tej teorii nie będę rozpowszechniać w obecności teściowej i mamy:-D:-D:-D

Co do filmów, które polecam to spośród tych najbardziej (w moim przekonaniu) wartościowych są: "Tańcząc w ciemnościach", "K-Pax", "Płonąca Pułapka", oczywiście cała trylogia Władcy Pierścienia... Eh, no i wiele wiele innych, na których wymienienie teraz nie mam czasu, bo się ktoś drze w niebo głosy...
 
Czesc kobitki!!!
Teskno mi bylo za wami...ale trza bylo wykorzytsac mazula do cna, nie?
Kina - dzieki bogu ze znalazl sie w koncu profesjonalista!
Nuska, Shinead- powodzenia z synami i chorobskiem , trzymajCIE sie tam!!!!
Klavell - dobrze ze jestes juz online!
Kasia - przyznam szczerze ze ja nie znam takiego stanowiska mojeo partnera ktory przeklada zdanie matki nad zony ( moze mialam to szczescie:-))...ale z choinki sie nie urwalam i wiem ze takich przypadkow jest cala masa...najwazniejesz wbic MU do glowy ze teraz TO jest ich rodzina i TU sa swiete prawa i pierwszenstwo we wszystkim!!!!! tluc do laba przy sniadaniu, obiedzie i kolacji...i wieczorem, po wszystkim?tez tluc hehe;-):-D:-D

p.s. a ja powinnam odszczekac te wszystkie narzekania na mojego J na zamknietym bo ( poki ci, nie zapeszam tfu tfu) jest I D E A L N I E ...no prawie }i{ M }i{ O }i{ T }i{ Y }i{ L }i{ E}i{
 
reklama
Ciesze sie Hruda ze malzonek sie sprawuje oby tak caly czas...
Normalnie jestem w szoku dziewczyny od trzech dni moje dziecko spi ladnie w dzien jak rano sie obudzi po 8:00 to bawi sie ladnie z dwie godzinki dostaje kaszke i zasypia i spi 1,5 do 2 godzin potem wstaje bawi sie je obiadek i popoludniu znow ucina sobie drzemke godzinna lub 1,5 godzinna w nocy tez jest lepiej dzis spala od 21:00 do 2:00 dostala mleczka przyzadzonego z 120 ml wody i juz jednej miarki wypila moze z 100-90 ml i zaraz zasnela jeszcze z btla w buzce no i przebudzila sie ok 5:00 to juz normalnie dostala 120 ml mleczka i spala do 8:00
A tu jeszcze cos dla tych ktore chca poznac mnie lepiej CALA PRAWDA O MNIE
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry