donkat
Fanka BB :)
Witam kobietki!
u nas dziś słonko i ciepło od rana, aż dziwnie!!
Wczoraj miałam dzień gamonia. Jakoś nie potrafiłąm się zorganizować i zapomniałam skierowania, a byłyśmy z Julitką u endokrynologa.
Mieliśmy zebranie w szkole. pani dawała do wglądu arkusze obserwacyjne odnośnie gotowości szkolnej i jestem dumna, bo Julitka uzyskała poziom wysoki. Ogólnie klasa jest dobra, bo nie ma żadnego dziecka z poziomem niskim, sporo jest z wysokim, a reszta z przeciętnym.
Anetka, dopadł i Julitkę szał z czytaniem. Któregoś dnia wspomniała, że ktoś z klasy już umie czytać wielkie i małe literki. Zaproponowałam, że przecież jeśli chce, to i ja mogę ją pouczyć no i zechciała

Od kilku dni czytamy. Mam od koleżanki takie elementarz ( mam też Falskiego z naszych czasów), gdzie sylaby są wydzielane kolorystycznie. W sumie pierwszego dnia, to zaczęłyśmy nie na elementarzu, tylko takich karteczkach z serii Czu Czu, na przyadkowych słowach. Jestem pozytywnie zaskoczona, bo Julitka sprytnie radzi sobie ze składaniem sylab. Słyszy to co mówi i nie wychodzi jej np ze słowa: dom-mama, jak mojemu Kamilkowi.
Zapowiada nam się fajny weekend.
Jutro mamy imprezę: 40-tka P. siostry.
W niedzielę jedziemy do Kielc i idę z siostrą na koncert Bajora.:-)
Smarkamy, ale tak normalnie, nie zapowiada się na poważniejszą chorobę.
u nas dziś słonko i ciepło od rana, aż dziwnie!!
Wczoraj miałam dzień gamonia. Jakoś nie potrafiłąm się zorganizować i zapomniałam skierowania, a byłyśmy z Julitką u endokrynologa.
Mieliśmy zebranie w szkole. pani dawała do wglądu arkusze obserwacyjne odnośnie gotowości szkolnej i jestem dumna, bo Julitka uzyskała poziom wysoki. Ogólnie klasa jest dobra, bo nie ma żadnego dziecka z poziomem niskim, sporo jest z wysokim, a reszta z przeciętnym.
Anetka, dopadł i Julitkę szał z czytaniem. Któregoś dnia wspomniała, że ktoś z klasy już umie czytać wielkie i małe literki. Zaproponowałam, że przecież jeśli chce, to i ja mogę ją pouczyć no i zechciała


Od kilku dni czytamy. Mam od koleżanki takie elementarz ( mam też Falskiego z naszych czasów), gdzie sylaby są wydzielane kolorystycznie. W sumie pierwszego dnia, to zaczęłyśmy nie na elementarzu, tylko takich karteczkach z serii Czu Czu, na przyadkowych słowach. Jestem pozytywnie zaskoczona, bo Julitka sprytnie radzi sobie ze składaniem sylab. Słyszy to co mówi i nie wychodzi jej np ze słowa: dom-mama, jak mojemu Kamilkowi. Zapowiada nam się fajny weekend.
Jutro mamy imprezę: 40-tka P. siostry.
W niedzielę jedziemy do Kielc i idę z siostrą na koncert Bajora.:-)
Smarkamy, ale tak normalnie, nie zapowiada się na poważniejszą chorobę.

a teraz usłyszałam, że jedziemy już dziś po nowy;-)
a główną przyczyną jest jednak praca. W ciężarówce telepie a dodatkowo jeździ po okolicznych rozklekotanych drogach i takie są efekty
a jeszcze przy tych problemach, które dzisiaj wyszły absolutnie M nie może na nim spać
