reklama

Wrześniówkowe mamy

Postanowiłam też powspominać trochę i przeczytać nasz wątek od początku... To może być ciekawe doświadczenie :)

No niezła jesteś! Ja też chciałam, ale nie dałam rady, chyba bym musiała całe noce spędzać przed kompem :-) Ale to może być fajnie powspominać za jakiś czas.

Aneczka, kochana, trzymaj się i zdrowiej szybko!

Hruda, trochę Ci zazdroszczę że sobie poleciałaś do Hamburga. Mi brakuje lotów i podróży. Zanim się dowiedziałam, że jestem w ciąży to sporo jeździłam na delegacje - najczęściej do Włoch, ale zaliczyłam też Japonię i było super. Taka ze mnie powsinoga, a teraz ciągle siedzę w Bielsku. Trochę się czasem zastanawiamy z mężem czy gdzieś się nie zainstalować za granicą. Z drugiej strony byłoby mi szkoda utracić możliwość zostawienia dziecka u rodziców i robienia na co mam ochotę. No i tak...
Ale za to dzisiaj znowu byłam na stoku i znowu się uczyłam na desce. Mam tak potłuczone kolana, że są ciemno fioletowe i nie mogę ich dotknąć :no: Ale cóż, czego się nie robi żeby się nauczyć jeździć. :-)

Iza, no nie wiem skąd byśmy się mogły znać... Ja chodziłam do IV LO, ale z rocznikiem 79 (jestem 80, racja). Studiowałam w Krakowie, ale w pracy mam znajomych z ath (jakieś budowy maszyn i takie inne związane z przemysłem). Daj fotkę na zamknięty to może Cie jakoś skojarzę. W sumie Bielsko nie jest takie wielkie. MIeszkam w wapienicy.
 
reklama
atruviell ja czasami mam problem zeby pare stron podgonic ,a ty caly watek od poczatku bedziesz wertowac:szok:szacuneczek:-)
I ja tez dolaczam sie do zyczen dla Tolki zalozycielki watku.
tygrysku ja tez dzisiaj pichcilam dla malej i to az na 2 tygodnie bo bede troche zajeta i czasu na gotowanie nie bedzie.Oj troche tego bylo,az mnie reka boli od przecierania.hehe.
A moja mala opezlowala pierwszy raz 220ml mleka:szok::szok::szok:zrobilam jej najpierw z 5 miarek i 150ml wody,ale zjadla i jeszcze chciala to dorobilam jeszcze z 2 miarek i tez wyzlopala.Ale dlugo w brzuszku mleczko nie posiedzialo za moment wszystko wychluslo na mnie:-)
 
Wczoraj Nastka miala makabryczny dzien...
Od rana biegalam jak z pierdlem. Na samo dzien dobry bylo marudzenie Nastki, potem gdy babcia wstala zostawilam jej Mala i polecialam do supermarketu po jakies deserki - byly tylko merele na jej wiek :-(- bylam zaraz z jezykiem do pasa, bo babcia nie lubi za bardzo z nia sama zostawac eeeehhhh Potem mialam chwile odpoczynku bo zabralam mala na spacer wiec pospala a ja delektowalam sie CISZA ! :tak:
Gdy wrocilismyy do samego wieczora bylo tylko marudzenie i marudzenie... zabawki nie, mama tez byla be be, spacery po mieszkaniu tez byly be.... no normalnie myslalam ze starce glowe... nic jej nie pasowalo. Powiem wam szczerze ze Nastka jest grzecznym dzieckiem ktore tak naprawde nie mialo zlych dni i sie do tego tak przyzwyczailam ze jak jest MEGA markotna to strasznie mnie to denerwuje :baffled: Az mi wstyd...ale same pewnie wiecie do do lepszego sie czlowiek szybko przyzwyczaja.
Oczywiscie ma takie problemy ze spaniem w ciagu dnia ze szkoda gadac. Ilez ona sie na macha rekoma zanim zasnie, kopie nogami, mruszy,piszczy to znow warczy jak bulterier :dry:a to mnie szarpie, a to drapie... wczoraj nie bylo konca wieczornego usypiania.... nie wiem co sie dzialo :baffled: Juz nawet posmarowalam jej dziaselka :sorry2:i mleczko, i cycus i herbatka i tulenie...normalnie NIC nie pomagalo... przed 23 przyszla babcia.... ja juz prawie spalam :sorry2: a Nastka NIE... i zlapala ja tylko za reke a ona PADLA ! Zasnela ... eehhhh
Chyba czasem jej "szczele "ten Virbucol...a napewno na podroz samolotem gdy bedziemy wracac....

Dzis caly dzien spedzilam u tesciwej.
Jutro jedziemy do Bydgoszczy z tym naczyniakiem co ma mala na nozce. Choc powiem wam szczerze ze chyba ta lekarka przesadza...bo ja jestem z Wloclawka i do Bydgoszczy nie mam zbyt blisko.... i tak jakby nie mogl ktos tego zobaczyc z mojego miasta. Ale juz pojade dla czystosci mojego sumienia choc nie chce mi sie dzieciaka ciagac, bo to zima i niecierpie tego przebierania w samochodzie, podgrzewania mleka w samochodzie..koszmar !

Aneczko - Zdrowka kochaniutka !
Hurda- mam nadzieje ze moja Nastka bedzie taka grzeczna jak twoje bobo :)

Dobranoc
 
malagorzatka moja mala tez niedawno przechodzila sama siebie.Nie wiedzialam co jest grane,tez smarowalam dziasla zelem,czesciej pieluchy zmienialam,jakos zabawialam.A przyczyna byla zupelnie inna.Mala w listopadzie byla szczepiona na gruzlice i dopiero niedawno wytworzyly sie przeciwciala.Utworzyl sie maly wrzodi wyszla ropa.Od tej pory znów mam Aniolka:-)
Moze u Ciebie tez tak jest,mala miala szczepionke BCG?
 
Dzieki za serdeczne przywitanie!!! Gadam na innych forach, a widze, ze tu tez moje miejsce!Pewnie, ze wrzesniowki sa the best!:rofl2:

Moja corcia ma na imie AMANDA

pozdrawiam wszystkie wrzesniowe mamy!!!!
 

Załączniki

  • 380- 16.01.2008.JPG
    380- 16.01.2008.JPG
    169,4 KB · Wyświetleń: 32
  • 402- 25.01.2008 PYSZNE!.JPG
    402- 25.01.2008 PYSZNE!.JPG
    171,6 KB · Wyświetleń: 34
  • 253- 15.11.2007.JPG
    253- 15.11.2007.JPG
    180 KB · Wyświetleń: 29
Larcia, prześliczne maleństwo.

Byłam dzisiaj u anestezjologa i umówiłam się na wycięcie woreczka żółciowego na przyszły poniedziałek. Mam nadzieję że nie będzie żadnych komplikacji, to wtedy wyjdę na drugi dzień i stracę tylko jeden dzień karmienia. W tym tygodniu muszę naściągąć duużo mleka ;-). W razie czego kupię też mleko modyfikowane, poradźcie mi jakie jest fajne? Tzn żeby nie było za słodkie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry