doti80
Wrześniowe mamy'07
Postanowiłam też powspominać trochę i przeczytać nasz wątek od początku... To może być ciekawe doświadczenie![]()
No niezła jesteś! Ja też chciałam, ale nie dałam rady, chyba bym musiała całe noce spędzać przed kompem :-) Ale to może być fajnie powspominać za jakiś czas.
Aneczka, kochana, trzymaj się i zdrowiej szybko!
Hruda, trochę Ci zazdroszczę że sobie poleciałaś do Hamburga. Mi brakuje lotów i podróży. Zanim się dowiedziałam, że jestem w ciąży to sporo jeździłam na delegacje - najczęściej do Włoch, ale zaliczyłam też Japonię i było super. Taka ze mnie powsinoga, a teraz ciągle siedzę w Bielsku. Trochę się czasem zastanawiamy z mężem czy gdzieś się nie zainstalować za granicą. Z drugiej strony byłoby mi szkoda utracić możliwość zostawienia dziecka u rodziców i robienia na co mam ochotę. No i tak...
Ale za to dzisiaj znowu byłam na stoku i znowu się uczyłam na desce. Mam tak potłuczone kolana, że są ciemno fioletowe i nie mogę ich dotknąć
Ale cóż, czego się nie robi żeby się nauczyć jeździć. :-)Iza, no nie wiem skąd byśmy się mogły znać... Ja chodziłam do IV LO, ale z rocznikiem 79 (jestem 80, racja). Studiowałam w Krakowie, ale w pracy mam znajomych z ath (jakieś budowy maszyn i takie inne związane z przemysłem). Daj fotkę na zamknięty to może Cie jakoś skojarzę. W sumie Bielsko nie jest takie wielkie. MIeszkam w wapienicy.
szacuneczek:-)
Az mi wstyd...ale same pewnie wiecie do do lepszego sie czlowiek szybko przyzwyczaja.
a to mnie szarpie, a to drapie... wczoraj nie bylo konca wieczornego usypiania.... nie wiem co sie dzialo
i mleczko, i cycus i herbatka i tulenie...normalnie NIC nie pomagalo... przed 23 przyszla babcia.... ja juz prawie spalam 