reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Larcia - witaj wsrod nas...BB uzaleznia ale jest the best!
Tygrysku- moje gratulacje ze zdanych testow, bravo bravo!!!!
Majandra - wiem ze to trudne ale bobas musi nauczc sie sam uspokajac, to naturalna kolej rzeczy. Moj do zasypinia nawet chyba woli swojego misia-fisia niz ramiona mamy:baffled:;-). Jak placze to tlumacze sobie ze nie jest mu zle tylko probuje wymusic najprostrza mu znana 'terapie' czyli mnie...wiec daje smoka, miska i rozmawiam z nim ale nie tule non stop..w koncu sie uda, zobaczysz!
Doti - bedzie dobrze, trzymam kciuki!
Klavell - jeses tam???? jesli chodzi o nasze spotkanie to moze jutro...ja po 10tej wybieram sie na spacer. Ale tu, nieopodal domu kuzynki..nie wiem czy masz auto? ale moze spotkalybysmy sie w 'Ainkauf-centrum' na Popenbutell, moze jutro, moze pojutrze...bo ja niestety auta nie dostane:-(
 
Nuśka, kolanka masakra. Mam fioletowe od kolan do połowy łydek:szok: Chyba jeszcze pojadę w weekend (ale już w ochraniaczach) i potem będę musiała dać sobie spokój na miesiąc (bo zabieg)...

Majandra, nie poddawaj się, tak jak pisze Hruda, mały musi nauczyć się sam uspokajać. I tak teraz łatwiej go nauczyć niż jak będzie starszy. Ja stosowałam naukę spania w łóżeczku wg Tracy Hogg i u mnie się sprawdziła. Taka nauka zwykle trwa ok trzech dni.

O ludzie, ale mi się chce spać. Zaraz idę do łóżka. Dzisiaj już byłam zdecydowana, żeby przenieść łóżeczko Oskarka do drugiego pokoju. Pytam męża co o tym sądzi, a on mi na to, żeby go jeszcze zostawić, bo tak fajnie się z nim śpi. :-D Strasznie lubimy rano na niego patrzeć jak się budzi i bawi (albo raczej on nas budzi bo my śpimy dłużej). No to dobranoc. (chociaż kto wie, pewnie po prysznicu mi się znowu zachce zobaczyć co tutaj słychać :-)). Jestem Doti, jestem BBholiczką...
 
Dziewczyny, teraz to przepadnę. Za tydzien zaczynamy remont i ja dowodzę, a jednoczesnie na czas remontu chce wyjechac do rodzicow. W dwa tygi musze sporo pozalatwiac. Trzymajcie za mnie kciuki. Głównego fachowca mam juz ugadanego, a juz w czwartek wchodzi elektryk z przecinakiem, pewnie bedzie po nim niezły burdel.
Na szczescie koncepcja tego jak co ma wygladac jest dosc klarowna, jak bede u rodzicow to pokaze Wam jak chce sie umeblowac. Trzymka!
 
Witajcie! Ale natworzyłyście jak mnie nie było! Będę dłuuugo nadrabiać!
wyjeżdżaliśmy na parę dni a potem ciężko było mi usiąść do wertowania wątku wrześniowego - nie lubię pomijać stron więc zwlekałam z napisaniem tutaj ale niestety - nie daję rady przeczytać a zaległości robi się coraz więcej!
Ściskam Was mooocno!
 
Majandra, nie poddawaj się, tak jak pisze Hruda, mały musi nauczyć się sam uspokajać. I tak teraz łatwiej go nauczyć niż jak będzie starszy. Ja stosowałam naukę spania w łóżeczku wg Tracy Hogg i u mnie się sprawdziła. Taka nauka zwykle trwa ok trzech dni.
Metoda Tracy Hogg działa słyszałam to juz od wielu osób ale Majandra nie możesz się ugjąć a małemu to na pewno nie zaszkodzi.MAjandra trzymam kciuki dasz radę:)
Doti80 pisze:
O ludzie, ale mi się chce spać. Zaraz idę do łóżka. Dzisiaj już byłam zdecydowana, żeby przenieść łóżeczko Oskarka do drugiego pokoju. Pytam męża co o tym sądzi, a on mi na to, żeby go jeszcze zostawić, bo tak fajnie się z nim śpi. :-D Strasznie lubimy rano na niego patrzeć jak się budzi i bawi (albo raczej on nas budzi bo my śpimy dłużej). No to dobranoc. (chociaż kto wie, pewnie po prysznicu mi się znowu zachce zobaczyć co tutaj słychać :-)). Jestem Doti, jestem BBholiczką...

Właśnie u mnie to samo ja to uwielbiam spać ale maluszek to dobry budzik.

AsiaKC
uściski przyjęte:-)

Carioca
to życzę powodzenia w remoncie i duzo cierpliwości Tobie jako dowodzącej bo wbrew pozorom to ciężka robota:tak: no i czekamy na koncepcje.

Dobrej nocki zyczę pa pa
 
Jestem , jestem .... Wczoraj z rana pojechalismy do Jurasza w Bydgoszczy ze skierowaniem od lekarza na naczyniaki jakie ma Nastka.

No wiec...pojechalismy i poniewaz Nastka ma tylko plamki lekarz powiedzial ze narazie z tym sie nic nie robi, ze trzeba ogladac i robic co jakis czas zdjecia.
To byl odzdzial pediatryczny ...onkologiczno- hematologiczny. :baffled:
Powiedzial ze przy takich sprawach warto jest robic BADANIE KRWI CO JAKIS CZAS NP KWARTAL I koniecznie USG NACZYNIAKOW (pierwsze slysze o czyms takim) aby zobaczyc czy nie robia sie skrzepy krwi pod skora pod naczyniamaki i zeby wykluczyc ze nie ma nigdzie wewnatrz innych naczyniakow :szok: To wszytsko dla mnie strasznie brzmi.
Teraz bede latac po moim miescie i ptac gdzie moge cos takiego zrobic, bo jesli tu nie to dopiero sie umowie do Jurasza na wakacje - bo musze sie z nim umowiec z wyprzedzeniem.
A i dodal ze w 90% one normalnie nikna co moze trwac do 7 roku zycia :szok:
Wogole jak przjade do Angli to sie wezme za ta ang sluzbe zdrowia bo jakos mi sie wydaje ze nas emigrantow to zbywaja tym paracetamolem na lewo i prawo...juz poprostu mam dosyc

Kina - a jak u Ciebie. Dziel sie z tym problem, bo chce wiedziec jak najwiecej. Nigdy czlowiek nie wie co bedzie dalej. Aha jesli jestes nadal w Anglii to moge ci powiedziec ze jest klinika w Londynie ktora zajmuje sie leczeniem wrodzonych anomalii naczyniowych - Great Ormond Street Hospital (dostalam ta wiadomosc od polskiego specjalisty przez net) Poprostu sie tam wybierz,pokaz problem i juz...i nie daj sie zbyc, bo chodzi tu o maluszka ...
 
Witajcie!!!
LARCIA - Witamy zagladaj do nas czesto...
wczoraj mnie nie bylo bo caly dzien umieralam rano wymiotowalam 3 razy niedobrze mi bylo strasznie byam lekarza i wiecie co sie okazalo ze to od tabletek anty nie pasuja mi tak podejzewalam bo to nie pierwszy raz i sie zdarzylo od razu przestalam jesc tabletki wzoraj juz nie zjadlam i dzis juz sie dobrze czuje no i teraz mam problem musze znalesc jakas odpowiednia metode anty. Mysle o zastrzyku na 3 miesiace lub o plastrach chocte plastry jakos malo mnie przekonuja czy ktoras z was moze wie cos na ten ten temar???
Moja kochana Hanife normalnie taka grzeczna byla wczoraj lezala ze mna w lozku i ani raz nie zaplakala wiedziala ze mama jest chora i musi odpoczac lezala obok i usmiechala sie do mnie by poprawic mi nastroj tak na nie patrzyla tymi swoimi madrymi oczkami zupelnie tak jakby chciala mi powiedziec mamusiu usmiechnij sie bedzie dobrze...
Dobrze, ze maz przyjechal z pracy ok 11:00 to zajal sie troszke mala no i ja pospalam sobie do 14:00

HRUDA - kurcze niestety nie mm auta mieszkam na Billsted wiec niestety nie bede miala sie jak dostacdo ciebie...:-(
 
reklama
Klavell - moja koleżanka miała podobne problemy z pigułkami i założyła sobie wkładkę domacicznąi jest bardzo zadowolona. Nie wiem czy w Twoim wieku już można ale jak po porodzie to chyba tak... Najlepiej zapytaj o jakąś alternatywę swojego ginekologa:)
Dziewczyny a mi wczoraj dawid spadł z kanapy na główkę, złapałam go w ostatniej chwili i naq szczęście nic mu sie nie stało, ale strachu sie najadłam:szok::szok: chyba większego niż on
trzeba mieć oczy dookoła głowy!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry