reklama

Wrześniówkowe mamy

Mozna mozna ale nie chce zakladac spirali bo
1. jest duze ryzyko zajscia w ciaze pozamaciczna
2. spirala moze wrostnac w macice tak jak to miala kolezanka mojej mamy
 
reklama
blimka maly napewno sie obrucil?To szczescie ze bylas w poblizu i w pore zareagowalas,bo jak by spadl na glowke:no::no::no:nie daj Boze.
klavell znajome ktore nosza te plastry sa zadowolone.Jedyne co wkurza to brudne slady od kleju.
 
klavell czujesz sie ta po kazdych pigulkach?Moze poprostu zmienic na inne lub stosowac mini-pigulke?Jesli nie,to polecam zastrzyki.Plastry ponoc sa denerwujace, ciagle masz cos naklejone. Tak slyszalam. Chyba, ze Ci to nie bedzie przeszkadzac.Warto sprobowac i dopasowac cos do siebie!Spirali tez nie polecam, wlasnie ze wzgledu na zwiekszone ryzyko ciazy pozamacicznej.
blimka ja miesiac temu niestety nie zdazylam zlapac mojej corci, gdy spadla z kanapy:( CALE SZCZESCIE spadla na dywan, a nie na plytki, ktore byly zaledwie pare cm dalej. Upadla na glowke:( Chcialam jechac odrazu na Emergency, bylam przerazona i roztrzesiona. Ale Niunia nie miala nawet siniaka i po minutce przestala padac.Potem pojechalysmy do lekarza(miala szczepienie) i lekarka powiedziala, ze Niuni sie nic nie stalo. Juz nigdy mi nie upadnie, jestem tak ostrozna, ze.... :)
 
Przed

ciaza jadlam mycrogynon 21 nic mi po nich nie bylo no ale w niemczech ich nie ma raczej a nie mam zamiaru po moich meczarniach eksperymentowac z innymi pigulkami
 
Witam. Po wczorajszym drugim podejściu do nauki zasypiania poddałam się, tak jak Wam napisałam. Ale wspomniałyście o metodzie Tracy Hogg i postanowiłam wypróbować. Niesamowite: Maciuś zasnął szybciej niż wczoraj(w pół godziny, wczoraj 55 minut) i bez zbędnego płaczu. Wyjęłam go z łóżeczka tylko raz,a tak to poklepywałam po pleckach i dałam smoka. Jestem z siebie dumna.:-)
 
Majandra gratuluję postępów,wielkie brava dla Ciebie :tak: Ja niestety Olkę bujałam jak byłam w zaawansowanej ciąży,poległam przy niej niestety :szok:
Klavell a nie możesz spróbować normalnego sposobu tylko zaraz się truć :baffled: Ja tyle lat bez antykoncepcji żyję i jakoś jeszcze nie wpadłam tfu,tfu. A z tego co wiem i wkładki źle wpływają na organizm (mojej teściowej raczysko wyszło),tabletki też są niezdrowe itp. Zostają Ci kondony a w okresie jajeczkowania będziesz wstrzymywała się od współżycia ;-)
Blimka dobrze że w porę zauważyłaś....:szok:
Mi Olka też spadła raz a teraz pilnuję małego jak tylko się da a najczęściej targam go ze sobą,a to w foteliku a to na jeździku-pchaczu tak żeby był koło mnie.Przy Olce też się trochę boję bo to jeszcze mala dziewczynka:tak:
 
Witajcie,mamuśki!

Uff, nareszcie mi łebki posnęły. Ale miałam z nim jazdę. Jak jeden płakał to drugi się budził i też zaczynał wyć. Tymka usypiałam chyba z godzinę, choć był ewidentnie zmęczony, to po prostu za nic nie chciał zasnąć. A jak beczał, to Kuba nie mógł spać i mnie wołał, i tak w kółko. Na szczęście teraz obaj śpią, mam nadzieję, że dadzą mamie odpocząć.

U nas dziś pogoda piękna, cieplutko i nie wieje tak bardzo, jak wczoraj. Poszliśmy z moją mamą i dzieciakami na plac zabaw, Kuba pobawił się w piaskownicy, pozjeżdżał na ślizgawce i połaził po drabinkach. Już nie mogę doczekać się lata i pięknej pogody...

Majandra - Tracy Hogg rulezzzzz!:-);-)

Carioca77 - życzę sprawnego przebiegu remontu! Bądź twarda i egzekwuj porządną robotę!

Ups... Tymek się wierci... No to se pospał, jak nie powiem co. Nawet 20 minut nie dał mi spokoju. Idę go włożyć do bujaczka, to może jeszcze trochę posiedzę na necie...

Mala-gorzatka - przypomnij mi w jakim miejscu i jak wygląda naczyniak twojego dziecka? I czy coś się z nim dzieje? Ja pytałam o Tymkowe plamki na karczku pediatry i kobitka stwierdziła, że nie ma powodów do niepokoju. Prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku, kilkunastu miesięcy zacznie zanikać.

Klavell - oj, nie zazdroszczę "rozmów ze Szczecinem", jak to się u nas mówi:-);-) Ja też kiepsko znoszę tabletki. Na razie niczego nie biorę, jak zbiorę trochę kasy to umówię się na założenie wkladki Mirena. Tylko, że byłam już taka pewna tej decyzji, a ty mnie przestraszyłaś z tym wrastaniem...:-(:baffled::errr:

Blimka - dobrze, że zdążyłaś malucha złapać... Uff... Rzeczywiście, skończyły się dobre czasy, kiedy nasze dzieci leżały sobie bez ruchu prawie, tak jak sie je położyło... Teraz oczy wokół głowy, a przecież najgorsze dopiero hen hen przed nami!
 
Jestem w szoku w związku z wrastanie tych wkładek. Co prawda sama nie planuję sobie zakładać ale znam kilka osób, które mają i bardzo sobie chwalą. No nic, Klavell na pewno znajdziesz sobie coś odpowiedniego mi gin polecał ten zastrzyk na 3 miesiące ale ja wolę tabletki, teraz mam yasminum.
Etka - ja to bym się jednak bała tak na "żywca" kondomy niewygodne a te niepłodne dni to nigdy nie wiadomo jak i co;):-D Chyba bym miała z seksu więcej stresu niż przyjemności:sorry2::sorry2: Z Twoją Olką to chyba jeszcze więcej uwagi potrzeba, taka to już pewnie wszędzie wejdzie rączki wtyka gdzie popadnie, raz pamiętam mój 3 letni brat wziął iglice (takie do robienia na drutach) i zaczął wkładać obie na raz do gniazdka:szok: na szczęście miał strasznie tłuste ręce (też je gdzieś pewnie wtykał gdzie nie trzeba) i to go uratowało...
Larcia - całe szczęście że spadła ci na ten dywan! Jak mój spadał to już miałam w oczach jego złamany kark... Na szczęście tylko dotknął podłogi i nawet nie płakał. ale się wystraszyłam
Gabidis - nie wiem czy sie obrócił czy przechylił na bok jakoś. Odwróciłam się w jego stronę i zobaczyłam że na kanapie tylko nogi są a reszta się zsuwa na podłogę :szok:
Majandra - gratulacje:))
Atruviell - oj rzeczywiscie chyba ciężkie czasy nadchodzą... już się trochę boję, że będę musiała wszędzie za nim chodzic i bez przerwy na niego patrzec
 
Idzie nam coraz lepiej. Tym razem trwało to znacznie dłużej, bo 70 minut,ale tylko dlatego, że po pół godzinie okazało się, że Maciuś przesikał ubranko. Obyło się bez płaczu, małe marudzenie, nawet na ręce nie musiałam go brać. Pytanie tylko czy długo pośpi, bo wcześniej spał tylko 20 minut. I jeszcze jestem ciekawa czy czas usypiania się kiedyś skróci i czy będzie dłużej sypiał.

Klavell, ja tak jak Etka, nigdy nie używałam innej antykoncepcji poza gumkami i jakoś nigdy nie miałam obaw i wpadki. (Maciuś jak najbardziej zaplanowany był)

Blimka, ja to się z jednej strony cieszę, że Maciuś jeszcze się nie przekręca na boczki, bo bym musiała go właśnie wszędzie ze sobą nosić.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry