ja nawilzacz pozyczam od tesciow.
Mam podzileniki wiec nie wieszam nic na grzejnikach, a do tego w sypialni nie odkrecam grzejnik a w ogole, bo obok sa sasiedzi i mamy wykladzine, wiec jest optymalna temperatura do spania, nie za duszno. Choc ja juz czuje - jak wszyscy wkolo juz grzeja sobie - ze mam suche powietrze w domu - a teraz ciezko oddycham i budze sie rano z wysuszonym gardlem jak nie wiem.
Tesciowa moja chyba nie ma tendencji do przegrzewania - nie zwrocilam uwagi jak przy jednej wnuczcce sie zachowywala, moja mama daleko to nie bedzie miala okazji pomarudzic.
Ale slyszalam raz historie od kolezanki, ze jej tesciowa sie obrazila jak ta odmowila zakladania rajstop dziecku od wrzesnia do maja. Bo zmarznie przeciez. Tak samo jak ona nie patrzyla, a nie bylo zbyt zimno, ale taki pozno letni pochmurny dzien - zakladala malej na spacerze czapke. grr