reklama

Wszystko dla maleństwa

ewa - nadmiaru pokarmu nie powinno sie raczej odciagac, bo wtedy piersi beda nadal duzo produkowaly.

ja tez na razie laktatora nie kupuje, bo przy Nince uzywalam sporadycznie. jak bedzie potrzebny, to wtedy kupie.
 
reklama
jeżeli mamy nawał - to naszą pierwszą deską ratunku powinno być dziecko, jeżeli nie przejawia ochoty, wtedy powinno się odciągnąć ale nie do "pustego cyca" tylko do "momentu ulgi" bo im więcej będziemy odciągać tym więcej będziemy produkować , tak se to matka natura wymyśliła:)
 
A ja zamierzam odciągać od początku i mrozić. Jak tylko nazbieram odpowiednia ilość to uciekam z domu na sobotę i niedzielę i niech sobie Małż poradzi... Jeśli tak nie zrobię to przez cały macierzyński będę słuchać, że siedzę w domu i nic nie robię. Niech zobaczy jak wygląda to słodkie nicnierobienie :)
 
jeżeli mamy nawał - to naszą pierwszą deską ratunku powinno być dziecko, jeżeli nie przejawia ochoty, wtedy powinno się odciągnąć ale nie do "pustego cyca" tylko do "momentu ulgi" bo im więcej będziemy odciągać tym więcej będziemy produkować , tak se to matka natura wymyśliła:)

no wlasnie. nawet jak mialam zapalenie piersi, to polozna kazal mi sciagac tylko troszke, zeby piersi nie byly nabrzmiale - tak 10-20 ml. a akurat przy zapaleniu duzo lepiej jest sciagac recznie i przy tym masowac obolala piers.
 
ewa - nadmiaru pokarmu nie powinno sie raczej odciagac, bo wtedy piersi beda nadal duzo produkowaly.
ja tez na razie laktatora nie kupuje, bo przy Nince uzywalam sporadycznie. jak bedzie potrzebny, to wtedy kupie.
u mnie tak samo, zaczęłam używac, jak wróciłam do pracy a chciałam aby w ciągu dnia do obiadku miała pół na pół - pokarm i trochę zupki.


jeżeli mamy nawał - to naszą pierwszą deską ratunku powinno być dziecko, jeżeli nie przejawia ochoty, wtedy powinno się odciągnąć ale nie do "pustego cyca" tylko do "momentu ulgi" bo im więcej będziemy odciągać tym więcej będziemy produkować , tak se to matka natura wymyśliła:)
inne pomocne sposoby to liście porozgniatanej kapusty włoskiej, masaże prysznicem lub ręczne.
 
reklama
Ja też laktatora nie kupuje, ostatnio kupiłam, wydałam 60 zł a użyłam go może z 5 razy, sprzedac nie bylo komu i w końcu Lolek go rozwalił...A wcześniej kupiłam taki najzwyklejszy za 20 zl i w sumie wyrzuciłam w błoto 80 zł...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry