reklama

Wszystko dla maleństwa

reklama
Laktator też już kupiłam, bo patrząc na doświadczenia kobiet z mojej rodziny, raczej będzie mi potrzebny. Moja siostra miała zapalenie i używała wtedy laktatora na przemian z kapustą ;) Używała go też przed karmieniem małego, żeby sobie trochę ulżyć, bo miała tak napięte piersi, że jak przystawiała małego, to bardzo ją bolały.
 
moim zdaniem laktator najbardziej sie przydaje w sytuacji, gdy dzidzia nie chce cycucha, a my chcemy karmic naszym mlekiem albo kiedy musimy regularnie sciagac, bo gdzies wychodzimy na dluzej. we wszystkich pozostalych przypadkach sprawdza sie "reczne" sciaganie. ja mialam zapalenie piersi i z laktatorem wogole nie podchodzilam, bo tak bolalo.
 
Jakby ktoś był zainteresowany to w Smyku jest promocja na butelki Tommee Tippee - 2 w cenie 1, czyli 26,99.
Ja się skusiłam - fajne te buteleczki - i smoczek - jak mówili w SR - najbardziej przypomina pierś, więc dla chcących karmić piersią - najlepsze rozwiązanie. Ja ją wezmę do szpitala, bo gdybym nie była w stanie po porodzie dojść do sali z noworodkami ( a u nas niestety dzieci nie leżą z matkami), to wyślę męża z odciągniętym pokarmem i nakarmi Misiaczka;-) W przeciwnym razie czeka go sztuczna butla z cienkim smokiem.
 
cristarlose no ja sie tez obawiam, że w razie cc czega małego zwykła butla i potem koszmar w domu. jkaby mi ise udalo karmic piersią. Także ja tez biore na wszelki wypadek butelke. Tylko, ze ja stawiam na avent bo mi sie sprawdził przy Lolku, a dostałam ta małą u gina.Przepajałam, Lolka herbatka koperkową raz dziennie bo mu sie zdarzały niewielkie koleczki.
U nas w szpitalu jak masz planowane cc to musisz miec w ogóle własna mieszanke. Śmiesznie bo wszytko inne daja i wiadomo jak sa problemy to miesznke też dadzą.To sie zmieniło przez te 4 lata...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry