dziewczyny ratunku!!! czy któraś ma podobny problem??? karmię piersią. od popołudnia w czasie karmienia z lewej piersi odczuwam straszny ból. karmiłam małą tak jak zawsze w zwykłej pozycji i bolało jak cholera. przypomniałam sobie z mądrych artykułów że nie może boleć. odłączyłam małą, zassała znowu, dalej boli jak cholera. zmieniłam pozycję na ,spod pachy, i guzik!!! dalej bolało. jakoś przecierpiałam. mała skończyła jeść i co zobaczyłam??? na sutku plamka białego nalotu. o co chodzi??? co to??? czemu boli??? zasmarowałam maltanem i wietrzę. kanaliki drożne. ściskałam pierś i mleko sika jak zawsze. stresuję się. karmienie pierwszej córci skończyło się bardzo szybko bo po 5 tygodniach

i do tej pory mi żal