reklama

Wszystko o karmieniu ;)

U nas nektarynka już dawno króluje. Podstawowy zestaw to jabłko, banan, nektaryna. Do podstawy dodawana na zmianę jest gruszka, porzeczka, śliwki i dziś pierwszy raz borówka.
 
reklama
Cristal
macie więcej kup na zęby?
ADaś ma dwie dolne jedynki, nie zauważyłam objawów 'wychodzenia żadnych'.
poza tym wyszły razem :) a nie pojedynczo
(Kaja też tak miała po 2 - 3 zęby na raz)

no i MM Bebilon dostaje tylko raz dziennie, ale wydoi ze 200
ale hit jest taki że muszę go mieć na rękach kolanach brzuchu
jak jest na leżaczku w łóżeczku itp. nie wypije! nic! musi czuć ciało
a od Męża pije w łóżeczku np.
ps. kupki się już normują chyba :)
 
U nas nektarynka już dawno króluje. Podstawowy zestaw to jabłko, banan, nektaryna. Do podstawy dodawana na zmianę jest gruszka, porzeczka, śliwki i dziś pierwszy raz borówka.

Solidny zestaw :-) Dla Idy byłoby to trochę za dużo. Ja dorzucam owocki do kaszki i jest to np. jedna mała morela. Więcej w dzieciaka nie wcisnę na raz.
 
Solidny zestaw :-) Dla Idy byłoby to trochę za dużo. Ja dorzucam owocki do kaszki i jest to np. jedna mała morela. Więcej w dzieciaka nie wcisnę na raz.
O matko to ja chyba w takim razie przeginam.
Mój na raz dostaje małego banana, pół małego jabłka, całą nektarynkę i do tego np pół gruszki, czy garść borówek. Ten miks owocowy zagęszczony jest kleikiem kukurydzianym.
 
i dlaczego ja na to dopiero teraz wpadłam???????
jutro wędruję do apteki i tam muszę nabyć razem z tym gryzakiem dziąsełko, bo mam wrażenie że malusia sobie łapki odryzie, swoją drogą mam kilka smoczków po domu walających się, a żaden nie pasuje - stwierdziłam że chyba w ogóle smoczek malusi nie pasuje, więc jak nie chce nie będę przyzwyczajać na siłe, by później znowuż odzwyczajać... hmmm tylko jak ona przyjmie te gryzaczki smoczkopodobne, no nic, wyprobujemy...

O matko to ja chyba w takim razie przeginam.
Mój na raz dostaje małego banana, pół małego jabłka, całą nektarynkę i do tego np pół gruszki, czy garść borówek. Ten miks owocowy zagęszczony jest kleikiem kukurydzianym.
Krolcia nie przeginasz po prostu każde dziecko ma różne potrzeby... ja się cieszę jak malusia zje mi chociaż 5 małych łyżeczek jakiegośkolwiek jedzonka na raz, jak zje pół słoiczka małego to wielkie święto w naszym domu, wypróbowałam wiele sposobów, nie działa nic tylko pozostaje mi (teściowej również, ale ona to jestem pewna wtyka malusi co chwilę) tylko karmienie częste tyle ile zje.
 
Ostatnia edycja:
Krolcia - Łał! Czyli Ida przez tydzień je to, co Daniel wciąga na jeden posiłek :-D Ale w końcu z niego kawał chłopa ;-)
Ja się sugeruję rozpiskami, a tam jest, że owoców i soczków do 150 ml dziennie. Ida pije rano 40/50 ml soczku + woda, potem czasem w ciągu dnia jeszcze jedną taką porcję, więc na podwieczorek tych owoców już nie dostaje za dużo. No ale kaszki też jada niewiele - z 30 ml mleka + 2 miarki kleiku.
 
reklama
Mój nie lubi soków więc dostaje tylko owoce. A kleiku do tego to też dokładam takiego gęstego zrobionego na 30ml mleka czasem jak mniej owoców to z z 60ml.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry