wrublik7
maj'08 grudzień'10 maj'12
renczysia u nas zwykły z kostki, rozsmarowuję go na kanapce z masełkiem, albo daję po prostu kawałeczkami, w obu wersjach maluśka się zajada,
aha no i u nas jest szerokie otwieranie paszczy do kanapek i jedzenia co podaję ręką, czyli jakieś kawałeczki warzyw i mięsa, a na widok łyżeczki buzia zamknięta na trzy spusty, nie ważne co się znajduje na łyżeczce, śmiem zgadywać że to wina ząbków, ale czy nie zrazi się moje dziecko całkowicie do sztućców? nauczę ją jeść rękami, bo chcę by cośkolwiek jadła, a potem będę błagała by polubiła łyżeczkę?
aha no i u nas jest szerokie otwieranie paszczy do kanapek i jedzenia co podaję ręką, czyli jakieś kawałeczki warzyw i mięsa, a na widok łyżeczki buzia zamknięta na trzy spusty, nie ważne co się znajduje na łyżeczce, śmiem zgadywać że to wina ząbków, ale czy nie zrazi się moje dziecko całkowicie do sztućców? nauczę ją jeść rękami, bo chcę by cośkolwiek jadła, a potem będę błagała by polubiła łyżeczkę?



smazone tez lubie ale parowe jest delikatne i potem nie ma sensacji hehe, moglabym warzywa z pary jesc tonami:-) jesli chodzi o przyprawy to u nas jest czasem szczypta soli jak daje slodkie warzywa, tak dla rownowagi, a poza tym ziolka i mala lubi to bez zastrzezen, oczywiscie jak jej dam kawaleczek wedliny badz troszke naszego sosiku z niemniakiem to jes mmmmmmm przez pol godziny hehe tak samo jak jadla swoj jogurt dzieciowy, a dalam jej na koniec odrobine swojego o smaku kiwi hehe biedna rozwyla sie jak nic nie bylo
