Z niepasteryzowanego mleka? No nie wiem, ja bym nie ryzykowała;-) Ale u Idy to już w ogóle inna sprawa, co ona jada mlecznego??
Co do masła, to ponoć jest jakieś (było?) rosyjskie 96%, ale u nas to raczej nie do zdobycia. No i nie wiadomo też jaki to tłuszcz. Bo nawet te masła ekstra, co powinny być czyste od tł. roślinnego mają go w składzie, tylko na etykietach brak informacji. Ostatnio była kolejna kontrola i wyszło, że tylko jedno masło nie miało tego, ale za coś innego "przeskrobali" w każdym razie żądne testowane masło nie przeszło kontroli pozytywnie. Fajnie, nie?