reklama

Wychowywać, ale jak?

W barze przy plazy jest mini plac zabaw dla dzieci.Stoi tam wymarzony przez Kondzia domek Little Tikes:sorry:.Kondzio sie tam bawił i gdy chciały wejsc do niego jeszcze 2 dziewczynki,to właczył taka syrene:szok:.Nie chciał ich wcale wpuścić:no:.Matki tych dziewczynek patrzyły sie na mnie pewnie podobnym wzrokiem jak na Ciebie panie z piaskownicy.Gdy w końcu udało sie odejsc panie szepnęły do siebie:
"Nareszcie poszło to rozwrzeszczane dziecko!....:szok::-D:-D:-D.

 
reklama
kasiad damy rade .."kto jak nie my";-):-D

to zdanie chyba wydrukuje i powiesze niektórym mama dzieci wychowywanych"bezstersowo";-):rofl2::crazy::cool: .......
Konieczne jest wskazanie dziecku pewnych norm, poprzez wyznaczenie mu drogi i pokierowanie nim, przy zastosowaniu wyraźnych znaków i granic. Ta swoista mapa ma sprawić, że dziecko poczuje się pewnie i szczęśliwie.
 
Już wiem, co dolega mojemu dziecku:
Smyk
My i Dziecko - Co się stało z moim trzylatkiem?
Ma wypisz-wymaluj wszystkie opisane tu zachowania.
Zastanawiam się tylko jak tu zachować spokój, bo łapię się coraz częściej na tym, że nie mam cierpliwości do własnego dziecka :-(:zawstydzona/y:

Mozemy podac sobie rece, bo ja takze nie mam cierpliwosci do Milki. Oj potrafi ona wyprowadzic czlowieka z rownowagi:tak::tak::tak::rofl2: Ale jakos musimy to przezyc, bo przeciec nie bedzie to trwac wiecznie.
Agusia, zgadza sie to co piszesz. Sama prawda.:tak:
 
to że ktoś nie ma cierpliwości do swojego dziecka to nie żadna ujma na honorze.Ja to nawet czasem nie mam cierpliwości do samej siebie.

na Szymka trzeba czasem krzyknąc ryknąć i wraca do pionu.no i dalej groźba oddania bajki do sklepu całę szczęście działa.
 
U nas bunt na całego...
na spacerze,"ręka-NIE,w tą stronę co ja -NIE,czapka-NIE....inne buciki,inna kurtka,inna zabaweczka"(5 razy zmieniana przed wyjściem...),ale sama siebie podziwiam,że nie zwariowałam jeszcze,jakos mi sie udaje być cierpliwym,no i widać efekty...Pewnie parę dni potrwa.:tak:
 
Ja trochę sama w ostatnich dniach wzięłam na luz i widzę, że Oliwka też sobie odrazu lepiej radzi ze swoimi emocjami. Oczywiście napadów złości nie udało się całkowicie wyeliminować, ale zdecydowanie jest ich mniej. U nas rewelacyjne efekty daje dawanie Oliwce wyborów, robię tak jak radzą w artykułach, pokazuję jej 2 rzeczy do wyboru i Oli wybiera. Ona jest szczęśliwa, że mogła dokonać wyboru, a ja jestem szczęśliwa, bo obyło się bez krzyku, a i tak pokazuję Oliwce tylko te rzeczy do wyboru, które akceptuję sama.
Na ubieranie schodzi więcej czasu niż zwykle, bo oczywiście musi ubierać się sama. Ale narazie nam się nie śpieszy (gorzej jak przedszkole się zacznie) i Oli może się ubierać jak długo chce. Ja ubieram jej właściwie tylko rajstopy i skarpety, bo z tymi sobie nie umie poradzić, no i czasem bluzka jeśli ma obcisły krój, bo luźne ubiera sobie sama bez problemu.
 
reklama
U nas na razie z ubieraniem nie ma problemu nieraz coś się Emilce nie spodoba to daję jej inną bluzkę do wyboru i więcej nie doszukuje się innej .....ubiera też się całkowicie sama nieraz buciki źle założy no i sama nieraz czapkę wybiera ;-)

Za to wczoraj stwierdziła ze jest dużą grzeczną dziewczynką i już nie płacze jak ją mam czesać i przyszła do mnie sama :szok: normalnie zawsze histeria z włosami na całego i wyjście na dwór to 15 minut proszenia się by przyszła się uczesać :baffled: nie zdążyłam nawet jej włosów dotknąć a krzyczała ze ja to boli a teraz nagle przestało :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry