reklama

Wychowywać, ale jak?

Rozalka, wierzę, że szlag Cię trafia, mnie też by trafiał. Oli na szczęście jak narazie, odpukać, jak sobie coś wybierze, to zdania już nie zmienia.

Gosia, u nas płacz z czesaniem na porządku dziennym, kiedyś Oliwka dawała się czesać bez problemu, ale teraz włosy są dłuższe i niestety strasznie się plączą i trudno je rozczesać (obie dziewczyny moje odziedziczyły tę cechę po mnie).
 
reklama
No ja mam nadzieje ze znowu jej to nie wróci :no: :-D i znowu ładnie włoski zaczęła spłukiwać bo miała tak że spłukiwała bez problemu.... i nagle jakiś czas temu problem sie pojawił ....ale wykombinowałyśmy nowy sposób ... wcześniej spłukiwałam jej włosy prysznicem a teraz idzie pod kran pod prysznicem i nic do oczu jej nie leci i cała jest uradowana :tak:

ostatnio też zmieniłam szampon o dziwo jakiś tani a włosy ma dużo ładniejsze po nim ,wcześniejsze jej przesuszały włoski a ten jest fajny i nawet po nim lepiej się włoski jej rozczesują :tak: a te co poi których niby lepiej się miały rozczesywać to nic nie dają :no:
 
Nie wiem czy polecałam, jak tak to dobrze, jak nie, to polecam:

http://alejahandlowa.pl/obr/klubdc/128649_d.jpg

http://www.e-commerce.pl/zdjecia/Po...uchac-zeby-dzieci-do-nas-mowily-25168-big.jpg

Bardzo dobrze piszą o emocjach dzieci, o tym, że dorośl akceptują stan radości u swoich dzieci , a nie akceptują złości, która jest taką samą emocją jak radość. Dziecko będzie coraz spokojniejsze, gdy będzie wiedziało, że jego uczucia są akceptowane, nawet jak nie są pozytywne, to klucz do porozumienia i pokazania dziecku, że naprawdę jest dla nas ważne.

Ostatnio Julcia mnie wykańcza. Sama zakładfa kapciochy domowe i jak nie może sobie poradzić to drze się, rzuca, bije, kopie, gryzie...

Sięgnęłam po książkę i czytam o metodzie stosowanej na 3-latku, który też się drze zniechęcony układanką.
Dałam Julci kartke i czerwony długopis i mówię:
Narysuj mamie jaka jesteś zła, narysuj mamie jaka bardzo jesteś zdenerwowana. Ona do mnie: "NIE". To ja do niej mażąc z furią po kartce:
Tak się denerwujesz? O taka jestes zła na swoje kapciochy?
Przejęła długopis i mazała po kartce. Po krzyku nie było śladu.
Tego dnia jeszcze ze 3 razy sięgałam po kartkę...

Książki gorąco polecam.
 
U nas bunt na całego...
na spacerze,"ręka-NIE,w tą stronę co ja -NIE,czapka-NIE....inne buciki,inna kurtka,inna zabaweczka"(5 razy zmieniana przed wyjściem...),ale sama siebie podziwiam,że nie zwariowałam jeszcze,jakos mi sie udaje być cierpliwym,no i widać efekty...Pewnie parę dni potrwa.:tak:

Rozalka, chyba piszesz o mojej Milence :tak: Tylko mnie niestety, juz czasami nerwy puszczaja:-(

Gosiu, u nas Milena tez nie chce czesac wlosow. Na szczescie predzej czy pozniej jakos udaje mi sie ja przekonac do rozczesania wlosow. Tylko z myciem glowy jest problem - nie chce myc glowy i splukiwac wlosow, chociaz prawie nic jej do oczy ani na twarz nie splywa.

Ja tez musze przeczytac ''jezyk dwulatka'' :tak::tak: Kasiu, dzieki za link
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry