A mnie przeraża ilość prania, a raczej gdzie ja to rozwieszę (mam tylko 2 suszarki). Właśnie puściłam pierwszą pralkę - pieluchy i białe ubranka na gotowanie. A i widzę, że muszę wymyśleć więcej półek bo te 2 w szafie to mi na rożki, pieluchy i kocyki wystarczą. Na ubranka już nie ma miejsca.
Cóż wygląda na to, że muszę się pożegnać z notatkami z doktoratu i książki bardziej poupychać do biblioteczki. To mi się 3 półki w słupku w regale zwolnią :-).
Teraz się zastanawiam po co dokupiłam 5 pieluch dużych tetrowych, 5 kolorowych tetrowych i 10 flanelowych, bo niestety znalazłam pieluchy po Krystianie.
Dobrze, że nie dokupowałam ubranek.
Jak wam pokażę ile ja tego mam to same zrozumiecie, że ta awersja do dokupowania jest u mnie uzasadniona ;-).