Antiope
Fanka BB :)
Fajnie tak wiedzieć dla kogo się kupujeKupilam pierwsza rzecz dla mojej Zosi - czuje ze to bedzie rogata coreczka))Zobacz załącznik 759921
Zeby do czegos dojsc trzeba wyruszyc w droge

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Fajnie tak wiedzieć dla kogo się kupujeKupilam pierwsza rzecz dla mojej Zosi - czuje ze to bedzie rogata coreczka))Zobacz załącznik 759921
Zeby do czegos dojsc trzeba wyruszyc w droge

A jak uczyły nas nasze mamy? Wtedy nie było pieluch jednorazowych i trzeba było to wszystko prać, więc nikt nie pozwalał dziecku robić w gacie do 3 urodzin. Wtedy zaczynało się dziecko sadzać na nocnik jak tylko siadać się nauczyło i 1-1,5 roczne dzieci nie robiły w gacie. Moja mama opowiadała, że byli gdzieś z moją 1,5 roczną siostrą i tam nie było toalety. To było bardzo długo dla takiego malucha, żeby utrzymać i nie wytrzymała i zrobiła w gacie (pieluchy już wtedy nie nosiła) i wyobraź sobie, że ona się rozpłakała ze wstydu, że się posikała.No te rady wasze z tłumaczeniem gdzie siusiu kupkę robić itd to jasne u dwulatka ale moja roczna córka patrzy na ten nocnik z miną jak go tu wykorzystać do zabawy a nie do fizjologii.
Wydaje mi się że ona nie rozumie jeszcze takich rzeczy, ale wiem też że są dzieci roczne nie korzystające z pieluch zastanawiam się jak to się robi..
Ile myśmy razy pokazywali Bazylkowi jak robimy do toalety... To nic nie dało. On doskonale wie o co nam chodzi i do czego służy toaleta, ale po prostu nie chce i koniec. Ja chyba zrobiłam błąd, bo miałam podejście do odpieluchowania rok temu jak Bazyli miał 1,5 roku. I wtedy on przychodził do mnie i mówił siku, ale sekundę później robił w gacie. Wiedział o co mi chodzi, ale nie potrafił przewidzieć, że będzie sikał na tyle wcześniej, żeby go zdążyć wysadzić. Ja wtedy odpuściłam i stwierdziłam, że spróbujemy za rok, bo widocznie na razie za wcześnie. A teraz okazuje się, że on umie się powstrzymać, wie o co chodzi, ale nie chce. Nie wiem, czy nie trzeba było być bardziej upartym rok temu. Stwierdziłam, że przy następnym dziecku chyba spróbuję metod z czasów naszych rodziców, bo wtedy jakoś nie było problemu 2-3 latków, którzy robią w gacie.Dziewczyny z odpieluchowaniem kiedys filmik ogladalam... podobno jest taka metoda, ze dziecko zabiera sie ze soba do toalety i mu sie pokazuje, ze teraz my robimy siusiu mozna to.zaczac praktykowac od bardzo wczesnych lat ...
Ja swoja do mojej mamy wysle w mig ja nauczy siadania na nocnik haha jakis taki ma dar przekonywania ... ostatnio pilnowala dwu latka on w ogole nie rozumial po co ma siadac na nocnik a mama go nauczyla ! Od tamtej pory wolal ! Az w szoku bylam fakt co chwile mu przypominala jak zrobil w majtki tlumaczyla, ze nie ladnie, ze juz jest duzym chlopczykiem i musi zalatwiac sie jak duzi chlopcy, ze pielucha jest be .. oj nagadala sie ! Lacznie z tlumaczeniem, ze teraz ona idzie siusiu. Ciekawe czy i ja bede miala ten dar tlumaczenia haha chcialabym jak najszybciej skonczyc z pieluchami. Mojej mamy siostra nauczyla na nocnik swojego 1,5rocznego wnuka ! Jak zrobil siusiu czy kupe to bila brawo brala z nim mocnik i szli do lazienki to wylac oj jak sie maly cieszyl ale to chyba zalezy od podejscia i od tego jak szybko dziecko lapie takie rzeczy![]()
Mi naprawde nauczenie Olivii sikac na nocnik zajelo 2 dni, a Oli 3 dni, tyle ze na kibelek.. po prostu te pare dni poswiecilam na lazenie za dzieckiem krok w krok. Mowilam tak co 2 godziny "chodz, wysiusiamy sie" i np Olivka siadala na nocnik, ja jej tam pukalam o ten plastic i mowilam "no to sluchamy czy cos leci", i jak zrobila to klaskalam i mowilam ze jestem z niej dumna. Aha, jescze dawalam jej krzeselko na ktorym miala ulubione zabawki i siedziałam przy niej i sie bawilysmy. Tak samo z Olka, tyle ze za nia po podworku gonilam i bieglyśmy na kibelek jak cos, ale tez czekalam az cos poleci, sluchalysmy czy leci, opowiadalam jakies wymyslone bajki o sikaniu, no mnostwo pomyslow mialam.. i sie udalo. Tyle tylko ze Olivka juz od razu wtedy przestala w nocy do pampersa sikac, a Olusi sie zdarzalo, ale nefrolog mowila zeby sie tym nie przejmowac bo dziecko z chorymi nerkami tak nie panuje nad tym, po prostu mielismy odsikiwac przed snem, dawac tylko pol kubka herbatki czy mleka na noc, i w koncu sama sie nauczyla.. tyle ze ona do dzis potrafi sie posikac na dniu bo po prostu tego tak nie czuje i zapomina, dlatego trzeba jej przypominac. Nie mowie ze codziennie sie posika, ale zdarzy sie raz na miesiac, na dwa..A jak uczyły nas nasze mamy? Wtedy nie było pieluch jednorazowych i trzeba było to wszystko prać, więc nikt nie pozwalał dziecku robić w gacie do 3 urodzin. Wtedy zaczynało się dziecko sadzać na nocnik jak tylko siadać się nauczyło i 1-1,5 roczne dzieci nie robiły w gacie. Moja mama opowiadała, że byli gdzieś z moją 1,5 roczną siostrą i tam nie było toalety. To było bardzo długo dla takiego malucha, żeby utrzymać i nie wytrzymała i zrobiła w gacie (pieluchy już wtedy nie nosiła) i wyobraź sobie, że ona się rozpłakała ze wstydu, że się posikała.
Ile myśmy razy pokazywali Bazylkowi jak robimy do toalety... To nic nie dało. On doskonale wie o co nam chodzi i do czego służy toaleta, ale po prostu nie chce i koniec. Ja chyba zrobiłam błąd, bo miałam podejście do odpieluchowania rok temu jak Bazyli miał 1,5 roku. I wtedy on przychodził do mnie i mówił siku, ale sekundę później robił w gacie. Wiedział o co mi chodzi, ale nie potrafił przewidzieć, że będzie sikał na tyle wcześniej, żeby go zdążyć wysadzić. Ja wtedy odpuściłam i stwierdziłam, że spróbujemy za rok, bo widocznie na razie za wcześnie. A teraz okazuje się, że on umie się powstrzymać, wie o co chodzi, ale nie chce. Nie wiem, czy nie trzeba było być bardziej upartym rok temu. Stwierdziłam, że przy następnym dziecku chyba spróbuję metod z czasów naszych rodziców, bo wtedy jakoś nie było problemu 2-3 latków, którzy robią w gacie.
To ja juz nie wiem. Siku pol biedy ale kupe ciezko sie dopiera..Ale Bazyli jak go posadzę na kibelku, to jak mu się chce to zrobi. Chodzi tylko o to, że sam w życiu nie powie, że mu się chce. Zdarza się tak, że sadzam go na kibelek (nocnik go parzy) i zrobi mi siku, pytam się, czy zrobi jeszcze kupę. Mówi, że nie. Ubieram go, myjemy ręce, dostaje żelka w nagrodę za siusiu do ubikacji, mija 5 minut, a on robi kupę w gacie. Albo zrobił siku do ubikacji, a po godzinie już ma mokre majty (czasami potrafi nie robić kilka godzin, a czasami robi co godzinę).
Właśnie jemu to ani trochę nie przeszkadza. Jak go chcę przebrać to mi ucieka, że nie. Próbowałam już tej metody, to tylko ja się denerwowałam, że mi się przeziębi, a on był niewzruszony.To ja juz nie wiem. Siku pol biedy ale kupe ciezko sie dopiera..
A sprobuj moze takiej drastycznej metody ze jak sie zsika to zostaw go w tych mokrych majtach na pare minut, az zacznie mu to przeszkadzac i sam przyjdzie zebys go przebrala.. moze to pomoze..
Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom
No muszę o tym pomyśleć, bo już się bezsilna czuję, a tu przedszkole zbliża się wielkimi krokami.No to juz w ogóle nie wiem.. uparty jest [emoji6]
O, albo zrob tak. Nie interesuj sie tym w ogole, nie sadzaj go ani nic, jak sie zsika to nie reaguj, nic nie mow tylko go przebierz, i tak pare dni. Taka odwrotnosc czasem dziala na dzieci. Zdziwi sie ze tak robisz i moze zacznie wolac siku zeby zwrocic Twoja uwage
Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom