Kiriam
Zadomowiona(y)
Carol_kaOdp: Wyprawka do Szpitala
ja nie wiem co z tym myciem włosów. Położna mi tak powiedziała to napisałam, żeby pomóc wam, ale to pewnie wszystko zależy od szpitala :-(
Carolka - super że nam to napisałaś i fajnie że możemy sobie wszystkie podyskutować. Wątek super trafiony i bardzo przydatny!
A prawda jest taka jak napisałaś, że w każdym szpitalu inaczej. Mojej koleżance np. położna kazała wziąć koniecznie suszarke do włosów (a ona jest obcięta na jeżyka
i nie miała), a jak się zapytała po co to usłyszała że..... do suszenia krocza


. (mąż jej kupił najnowszego Simensa z 5 strumieniami powietrza i przystawką do włosów kręconych - w szpitalu popłakała się ze śmiechu)
Dziewczyny- najważniejsze żebyśmy się trochę pośmiały i jakoś wyluzowały przed tą godziną W, bo przecież każdy mniej lub bardziej się tego obawia... A więc im więcej się pośmiejemy tym mniejszy stres...
Aneta i Martynag - uff dobrze że wyjaśniłyście o co chodzi z tymi chipami - bo ja nie miałam pojęcia
i myślałam że może coś przeoczyłam...
Pozdrawiam was kochane!
ja nie wiem co z tym myciem włosów. Położna mi tak powiedziała to napisałam, żeby pomóc wam, ale to pewnie wszystko zależy od szpitala :-( Carolka - super że nam to napisałaś i fajnie że możemy sobie wszystkie podyskutować. Wątek super trafiony i bardzo przydatny!
A prawda jest taka jak napisałaś, że w każdym szpitalu inaczej. Mojej koleżance np. położna kazała wziąć koniecznie suszarke do włosów (a ona jest obcięta na jeżyka
i nie miała), a jak się zapytała po co to usłyszała że..... do suszenia krocza


. (mąż jej kupił najnowszego Simensa z 5 strumieniami powietrza i przystawką do włosów kręconych - w szpitalu popłakała się ze śmiechu)Dziewczyny- najważniejsze żebyśmy się trochę pośmiały i jakoś wyluzowały przed tą godziną W, bo przecież każdy mniej lub bardziej się tego obawia... A więc im więcej się pośmiejemy tym mniejszy stres...
Aneta i Martynag - uff dobrze że wyjaśniłyście o co chodzi z tymi chipami - bo ja nie miałam pojęcia
Pozdrawiam was kochane!

