dziewczynki nie ma co sie zalamywac trzeba walczyc o malenstwo. wiem ze latwo sie mowi no ale kto jak nie my damy rade? nami mezczyzni chca nam dac to co najpiekniejsze czyli dzieciatko a jesli nie wychodza staranka czuja sie nie tak . bynajmniej ja tak mysle. dlatego musimy ich wspierac mowic jacy sa wspaniali i w ogole bo przeciez tacy sa jakby bylo inaczej nie byliby naszymi mezami, prawda? mam znajoma co wiele lat starala sie z mezem o dziecko probowali roznosci leczenia itp w koncu byli umowieni na in vitro na dwa tyg przed zabiegiem in vitro test pokazal dwie kreski, zaszla w sposob naturalny w ciaze na dniach ma rodzic. psychika wiele dziala Kochane. sama jestem psychiczna na punkcie dziecka tak bardzo go pragne i wiem ze nie powinnam sie nakrecac i w ogole ale jak sie pragnie dziecka to inaczej nie mozna i czy sie komus to podoba czy nie beda sie staraczki zawsze nakrecac i trzeba to zrozumiec i tyle a jak sie komus nie podoba to wypad.
mam nadzieje ze moimi wywoadmi nikogo nie zanudzilam ale musialam sie wygadac bo dalej sikam jak glupia i cyce bola i jest jedna krecha. no coz zycie pisze rozne scenariusze, ale tak jak piszecie kochane poki nie ma wredoty jest szansa :-)