Karola - moja teściowa to generalnie taka poczciwinka, wiesz dostała od życia w d... to i podejście ma zdrowe. Raczej sie nie wtrąca i jest taka serdeczna i ciepła, tylko takie gadanie mnie denerwuje. Przy Alince tez na 2 tyg. przed terminem postawiła wszystkich na nogi, bo może sie wcześniej urodzić - zupełnie bez sensu.
Teraz staram sie od razu ucinać takie gadki, żeby sie nie nakręcała i innych też. Urodzi się wtedy, kiedy przyjdzie na to czas.
Ilonka - dokładnie, najczęściej tak bywa - teściowa poleci do Polski, a maluch wtedy sie urodzi. Ale od początku wiedziała na kiedy mam termin, a że bilet zarezerwowali jej na 2 dni wcześniej... to juz nie moja wina.
Zdjęcie postaram się zrobić na dniach to wkleję.