Dzieki Dzoana..pytam o te tabletki bo kumpela mi nagadala ze napewno to przez tabletki nie moge zajsc..ja nie robie z tego tragedii bo 2-3 cykle staran to wcale nie duzo,tymbardziej ze nie przytulamy sie co drugi dzien hihi..mysle ze poprostu jeszcze jakos nie trafilismy w ten dzien i tyle,co tu sie zamartwiac,pytalam,bo ona jest w 8 tygodniu ciazy a juz chyba od 4 ma mdlosci,nic nie moze robic,maz biega ,robi za nia wszystko-doslownie wszystkomwiec mysle ze troszke zsie w glowce poprzewracalo..ciagle tylko gada o tym jak to ona sie zle czuje,no i brzuch juz ma,musial sobie ciazowki kupic...no masakra jakas..moj to juz sie smieje ze jak ja bede sie tak zachowywac to mnie z domu wyrzuci do garazu hihihi,a ja na to ze ja to bede tryskac energia jezeli wszystko bedzie ok,zreszta pozostale dwie ciaze mialam zagrozone a biegalam,wszystko robilam i tryskalam energia..ach...wyrzucilam to z siebie wkoncu...bo juz mnie nerwa brala na ta kumpele...taka biedna...hihiale jestem wredna a wczoraj u spowiedzi bylam..no ale szlak mnie trafia jak widze takie uzalajace sie nad soba,a widac ze wcale zle z nia nie jest,bo na zakupki z kolezankami ma jakos sile ciekac...dobra...zamykam sie juz

Mi chodziło o to, że ta koleżanka nie ma taktu. Nie mówi się dziewczynie, która nie może zajść w ciążę, a która brała tabletki, że to na pewno przez tabletki. Przepraszam, jeśli źle się wyraziłam
wszystko ok,mysle ze ona teraz poprostu chce byc w centrum zainteresowania
to jest chyba nieodłączny element drugiej fazy cyklu choćbym nie wiem ile razy sobie mówiła, że nie będę się nakręcać!! A najgorsze, że już dziś kupiłam testy .... a mam testować dopiero w czwartek. Chyba się psychicznie wykończę...