reklama

Zadbane Majowe Mamy

flaurka piers smazonan a oliwie z oliwek i przyprawiona


codziennie jem co innego czasem wiadomo jakis wypad na pizze czy do kfc sie zdarza no i od czasu do czasu jakies slodycze ale ilosci bardzo małe..


jesli chodzi o picie to zazwyczaj ice tea albo jakies soki wiel. lub kubus no i od czasu do czasu gazowane.. ale teraz malo


od wrzesnia chce sie zapisac na zumbe.. wiec moze to cos da
 
reklama
ja tez tyje, choc jem mniej niz w ciazy (a podobno przy karmieniu powinno sie wiecej) i paranoidalnie zdrowo:baffled: Tez obsatwialam juz wode w organizmie ale w to zwatpilam :zawstydzona/y:
 
Pieszczoszko, akurat w sokach owocowych, a tym bardziej w kubusiu i ice tea jest baaardzo dużo cukrów prostych, mogą one spowalniać trawienie i odkładać się w organizmie (puste kalorie). Najlepiej pić wodę niegazowaą i bezsmakową.
 
pieszczoszka a bierzesz jakies tabletki antykoncepcyjne?? bo moze po nich tyjesz. kumpela moja wlasnie po tabsach zaczela tyc strasznie.
Mi jak waga stanela po porodzie to stoi jak zaczarowana ani kilograma mniej:wściekła/y:
 
ja juz doszlam do wagi sprzed ciazy :) caly czas chudne ale jakby mniej teraz. zostalo jakies 6kg do wagi idealnej i takiej ktora mialam w dniu slubu czyli niecaly rok temu :) mialam nadzieje ze w rocznice slubu bede wazyc te wymarzone 62kg ale napewno nie dam rady bo rocznica w poniedzialek :)
pieszczoszka, trzymam kciuki, zeby udalo Ci sie schudnac!
 
pieszczoszka jeśli chcesz schudnąć to niestety ale powinnaś przerzucić się na zwykłą wodę niegazowaną a wszystkie inne zimne picia zdecydowanie odstawić bo dostarczają Ci tylko pustych kalorii, kupne soki również.
Flaurka ja karmię piersią i jem i ser biały,jogurty, ogórka,szczypiorek, pomidory itd:tak:

U mnie 22kg mniej od porodu, wage sprzed ciąży już mam ale chcę zrzucić jeszcze ok 4kg jak się uda to będę przeszczęśliwa:tak:
 
Martusia strasznie duzo juz Ci spadło:tak:u mnie juz 58, czyli 2,5 zostało do zrzucenia koniecznie, do wagi sprzed pierwszej ciazy ok 6 kg - ale to marzenie raczej sie nie spelni:no:
 
reklama
Martusia - pisałam na ogólnym juz o tym co która mama je jak piersia karmi - mój synek nie toleruje mleka krowiego - wysypuje mu całą twarz, szyje, kark, uszy i brzuszek ropnymi krostkami i ma okropne kolki. Pozwalam sobie na mały jogurt naturalny raz dziennie, poza tym nie jem nabiału. I ma piekną cerę i rzdko sie pręży na kupkę czy bąki. Teraz własnie tatuś go uspokaja, bo sie pręży strasznie - stawiam na niedzielną pizze lub na koktail owocowy wczorajszy - banan, brzoskwinia, mleko ryżowe... Nie mam lekko - mały ma wrażliwy brzuszek na to co ja jem, pozwoliłam sobie na pizzę, ale już wiemy, że wracam na dietę pt. lepiej nie zjem, może mu zaszkodzi...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry