Mnie na razie omija zakupowe szlenstwo choc patrze na stronki i troche przerazaja mnie koszta produktow dla dzieci.
Mysle jednak, ze po Nowym Roku zaczniem pomalu rozgladac sie coraz bardziej i ewentualnie myslec o zakupac. Nie wierze w przesady i mysle, ze chodzi tu raczej o kwestie znacznie silniejszego odczucia straty gdy poczynilo sie pewne zakupy a potem jednak cos jest nie tak. Ja w kazdym badz razie podchodze do wlasnej ciazy nadal bardzo nieufnie ale po nowym roku zakupy robic bede bo mam wymowke, ze jakby co to oddam przyjaciolce - bo akurat jest w ciazy tydzien starszej niz moja ;D Zreszta pewnie jesli cos kupie tak wczesnie to beda ciuszki bo pewnie nie opre sie soldenom :laugh: a z wiekszymi zakupami poczekamy do maja. Na temat wozkow troche czytam -szczegolnie wypowiedzi innych mam, tyle, ze mam troche problem bo my wozka w Polsce nie kupimy wiec wybor bedzie troche inny. Na razie z obserwacji i doswiadczenia znajomych obstawiam dwa : bugaboo cameleon i quinny - ale co bedzie to sie zobaczy. Najwazniejsze jest bowiem w tym wypadku wlasne doswiadczenie wiec czekam kiedy bede mogla na spokojnie obejrzec je w sklepie jak tez przejrzec inne mozliwosci ( bo jeszcze w zadnym sklepie z produktami dla dzieci nie bylam).