reklama

Zakupowe szaleństwo

Mnie na razie żadne szaleństwo zakupowe nie ogarnęło, co więcej myslę, że wszystko bedę oglądać i kupować dopiero po porodzie:), Bedzie okazja, aby babcie i dziadki zajęli się wnusiem:) W maju kupimy tylko wyprawkę i myślę, że wystarczy. A do tego czasu bedziemy tylko świnkę zapełniać. Zobaczymy, co się uzbiera, bowiem co innego może mi się spodobać, a na co innego mogą pozwolić finanse, dlatego za dużo nie planujemy.

A póki co bedę rozpieszczać moja 5 miesięczną chrześnicę:)
 
reklama
my mieszkami sami w dwojke, a wszelka rodzina o 1000km stad wiec stwierdzilismy, ze musimy sie o wszystko sami za wczasu zatroszczyc. Jak juz maluszek bedzie na swiecie to nie mielibysmy kogo wyslac po zakupy, a bez fotelika czy wozeczka to nawet ze szpitala nie wrocimy.
wielkie zakupy na wiosne planujemy :D ;D :laugh:
 
My mieszkamy kilka ulic od szpitala i w sumie niedaleko od rodziców, i myślę, że ze szpitala maluszek wróci w ramionach:) i w jakimś rożku.

Poza tym duzo rzeczy pewnie dostanę po mojej słodkiej chrześnicy:)
 
Dziewczyny ja wczoraj zaszalałam i kupiłam sobie hihihi majtki ciążowe...naprawdę warto chociaż wydlądają "śmiesznie" wygodne są i cieplutko jest mi w nich. :)
 
ojojoj, Olu, wczoraj takie widzialam, sa niezle ;) :P
przerazilam sie troche, ale rzeczywisicie, na pewno wygladaly na cieplutkie!tylko wieeeelkie i biale!
ja bym jakies kolorowe chciala, ale kolorowy stanik do karmienia to byl jak dotad szczyt interesujacej bielizny dla mam....
bede szukac! ;D
a rajstopki ciazowe widzialam w roznych kolorach, tylko ja lubie bawelniane, a te byly jakies sztuczne fuj
 
a ja chyba tylko stringi będę nosić, ogólnie przeszkadzają mi majtki, czy rajstopy, które zakrywają brzuch,brzuszek czuje sie jakoś uwięziony. I najchętniej nosiłabym tylko pończochy i stringi. A tu zima, a ja już w żadne spodnie się nie mieszczę poza dzinsowymi biodrówkami, które odpadają do pracy.I pozostała mi tylko jedna spódnica. Maksymalnie za jakieś 2 tygodnie trzeba bedzie pomyślec o zakupie jakiś spodni, w ogóle ubrań.
 
My jeszcze nic nie planujemy bo moi rodzice uważają że to zapesza. Mama nie pozwala mi nawet kupić ciuchów ciążowych choć powoli przestaję mieścić się w "starych". Ech! Nie wiem kiedy zaczniemy myśleć o łóżeczkach, pościelach itd., bo na razie mieszkamy z rodzicami i - niestety- maluszek będzie musiał zostać "wkomponowany" w jedyny pokój razem z TV i kompem męża :-( Ech....
 
Moja teściowa też stwierdziła, że jeszcze za wcześnie na kupowanie ubrań ciążowych, wiec na razie męczę się w tej jednej spódnicy:))) Chociaz ja sama się boję, całkiem niedawno moja znajoma straciła dzidziusia w 16 tyg:((( i teraz sama jestem okropnie przeczulona.
 
Jeśli chodzi o zakupy dla dzidzi to moi rodzice też cały czas mówią, że tozapesza i najlepiej kupować rzeczy po porodzie dopiero. Nawet ciuszki a do szpitala najlepiej wziąć pożyczone od kogoś bo to nie zapesza. SZOK!! Ja w to nie wierzę bo to dla mnie taki sam przesąd jak wszystkie inne. Jak ma być zdrowe to będzie, a jeśli coś ma się stać złego to i tak się stanie. Co Bóg da. A nie jakieś przesądy. Więc od nowego roku już powolutku będziemy gromadzić rzeczy, żeby rozłożyć wydatki. tak jest łatwiej. Bo jak znam życie to nie odłożymy tyle kasiorki , bo zawsze coś wypadnie, a tak wyprawka sama sie uskłada.
Jeśli chodzi o wózek to podoba mi się SCART firmy Arti. Kosztuje ok 600 zł a jest na prawde fajny bo trójfunkcyjny, a cena bardzo przystępna.

 
reklama
woz_scart.jpg


Podoba mi się pod względem funkcji.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry