Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ooo, to może zabawnie to łóżeczko wyglądać po złożeniuTraktorzystka pisze:U nas przyszły tatuś ma z kolegami składać łóżeczko kiedy będę w szpitalu, przy okazji pępkowego

No nie dziwota, taki styl skandynawski ;-). Komu innemu jak nie Tobie by się podobał ;-). Mnie też bardziej podoba się taka elegancka klasyka, choć sama mam kolorową pościel dla Bąbla po Tymku. Muszę w to jakoś wkomponować coś nietuzinkowego, prostego i jasnego.Porannakawa pisze:Piekne lozeczka ale ja zakochana w bialym Oli mam juz chyba hopla na ten kolor Gosia Twoje oczywisce tez jest sliczne ja mam tylko obsesje jasnego
. Wylew od razu silikonem zakleiliśmy, żeby nie było niespodziewanej powodzi w pokoju (nie mieliśmy możliwości kąpać Tymka w łazience, kąpiele były w pokoju). Wanienkę szybko kupiliśmy za dwadzieścia kilka złotych i w niej kąpaliśmy (położona na dwa krzesła). Ten przewijak na stelażu używaliśmy jakieś 5-6 miesięcy, bo gibał się ten stelaż na wszystkie strony, a moje dziecko jakieś wyjątkowo strachliwe było i miał wybitnie rozwinięty odruch Moro. No nie dało rady, bidul był przerażony. Na naszym łóżku go przewijałam (siadałam, nie zginałam się, bo nie dałabym rady z kręgosłupem). Jedynie te półki były fajne, bo tam wszystkie pieluchy trzymałam. Więc jakby się któraś z Was zastanawiała nad takim wynalazkiem - to jednak na podstawie doświadczenia odradzam. Na przewijak połączony z komodą nie było nas stać, teraz nawet miejsca nie mamy
. Zakładam, że znowu przewijak poużywamy te 5 miesięcy i pójdzie w kąt. Nie będzie żal tych 40-tu złotych. Z łóżeczka będziemy mogli go przenosić na kąpiele do łazienki na blat, więc ja tym razem po najlżejszej linii oporu idę ;-)....i zaj****cie drogieQuchasia pisze:a czy któraś z was stosowała suszarkę czy odkurzacz zamiast takich misi? bo słyszałam, że to też jest skuteczne![]()

. Są też aplikacje z szumem na telefon.W ostateczności można po prostu nagrać dźwięk na telefon. Ale - tak jak wcześniej gdzieś pisałam - mnie do szału doprowadzała w szpitalu matka, która synowi na wyciszenie pół nocy puszczała suszarkę z telefonu. Jak to ma tak działać to ja dziękuję. Najwidoczniej nie działało na niego, skoro pół nocy tego słuchać musiał... Ja szczęśliwie nie musiałam katować się (i Tymka) żadnymi szumami. Pośpiewałam, ponosiłam chwilę i dziecko było spokojne. A te "szumiące" dzieci chyba potrzebowały ogólnie większych bodźców, bo matki bujały je jak szalone w nosidełkach, telepały na rękach (ja bym wstrząsu mózgu dostała). Może ta potrzeba słuchania szumów przez dziecko właśnie z tym się wiąże. Łe. Ciekawe, jaki będzie Młodszy Bąbelek
.
nawet zebow nie mialam jak umyc . Bardzo pomoglo ...oczywiscie w ramach rozsadku
...w nocy spal normalnie bez szumu.
bo tak caly czas mysle co ja z tym pozniej zrobie ...no dzieci to juz na 100% nie bedzie wiecej
.
bluza i rajtuzy 
.O-o-o-o-o :-) Już, już miała w ręce Mr B. :-) Ehhh, jeszcze dwa tygodnie do wypłaty...Traktorzystka pisze:Dziś oglądałam Dzień Dobry TVN i pokazywali Misie Szumisie, sówki, otulaczki... wszystko co ma pomóc w usypianiu dzidziusia![]()
Podsyłam link, może się przyda![]()
Na sen noworodka: misie szumisie - wideo Dzień Dobry TVN
