• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zakupy dla naszych maluszków

ja przy pierwszym nie miałam sterylizatora i butelki zniszczyłam gotowaniem, wstyd było je wyjmować gdziekolwiek. Teraz mam używany TT kupiony na allegro i życia sobie bez niego nie wyobrażam ....
 
reklama
Dali, nie można. Poza tym, jest to mega niebezpieczne, przy wypadku absolutnie nie uchroni dziecka przed poważnymi obrażeniami. Są specjalne gondole do mocowania w samochodzie i foteliki, które rozkłada się na płasko, ale one mają b. niskie noty bezpieczeństwa(przynajmniej te, którymi ja się chwilę interesowałam - nie znalazłam nic, co miało by pozycję leżącą i było jednocześnie jakkolwiek bezpieczne).

No ale co ja tam mówię, moi rodzice przecież wozili mnie w koszyku wiklinowym i żyję. Więc nie wiem po co tak wymyślam z fotelikami :-D
 
akutan, o tym też słyszałam, że nie za długo.. Ale nie pamiętam dlaczego, czy chodzi o obciążenie delikatnego kręgosłupa czy co...
Pamiętam, że Li bardzo lubiła siedzieć (jako noworodek) w foteliku, i bardzo pilnowałam czasu, żeby nie było to więcej niż 30-40 minut, i nie więcej niż 2 razy na dobę ;-). Ale skąd mi się to wzięło -pojęcia nie mam :-D.
 
ja przy pierwszym nie miałam sterylizatora i butelki zniszczyłam gotowaniem, wstyd było je wyjmować gdziekolwiek. Teraz mam używany TT kupiony na allegro i życia sobie bez niego nie wyobrażam ....

Dzięki, właśnie o to mi chodziło. Też miałam takie wrażenie że te nowoczesne butelki są przystosowane do sterylizacji na zimno lub w mikrofali bo są kolorowe i w ogóle nie nadają się do wygotowywania jak kiedyś:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry