Dwie pierwsze ciążę byle biochemiczne czyli tyko będę miała dodatnia ale bardzo niską. Ta ciąża nr4, z początku była bliźniacza, jeden zarodek się wchłonął. Drugi rozwijał się dobrze, do czasu. Zrobiliśmy badania zarodka pod kątem zespołów genetycznych i te badania nic nie wykazały. Nikt nam nie doradzał co dokładnie mamy zbadać. Nikt nam nic nie powiedział!!! Kiedy podeszła do mnie anastezjolog tuż przed zabiegiem zapytałam ponownie jak to wygląda jeżeli chce zabezpieczyć zarodek do badań, a ta zdebiala, że nikt jeszcze tego ze mną nie omówił. Więc na 30 sekund przed narkozą podpisałam papiery że chce zabezpieczyć materiał z poronienia do badań. Wydostanie tego materiału ze szpitala też zajęło mi kilka godzin ... Nikt nie był chętny wypełnić mi dokumentacji, każdy wskazywał inna osoba, która ma to zrobić, w końcu dali mi długopis i kazali mi samej sobie to wypełnić!!!@natji, a czy miałaś badania i wiadomo, dlaczego te ciąże się nie utrzymały? Przede wszystkim współczuję ci doświadczeń. Tak, jak napisała @Destino straty bolą jak diabli. Nie ważne na jakim etapie. Napisałaś, że "Kupiliśmy działkę, teraz nie wiem już nic. Nie wiem czy będziemy starać się o dziecko, czy nie." i może pozwól sobie pobyć w tym stanie, poobserwować siebie, potrzeby swoje i męża. Może w tej chwili to nie jest czas na jakieś wiążące decyzje. Może potrzebujesz trochę przestrzeni, żeby się ustabilizować.
Jakimś pomysłem jest, żebyś dołączyła do wątku ciąża po poronieniu. Dziewczyny dają sobie nie tylko wsparcie, ale również dzielą się wiedzą. To ogromnie cenne- zresztą Destino już ci podpowiedziała kilka rzeczy.