U
użytkowniczka 212
Gość
zwierzęta są wspaniałe. Takie bezinteresowne. Dla mnie mój Carlos to najkochańsze serduszko, a jest z nami dopiero od sierpniajeden z moich kotów to też był taki szatan, bawiłam się z nim w berka albo chowanego jak był mały. Zresztą teraz będzie miał 7 lat, a czasami dalej biegamy sobie wokół kominkana początku w ogóle nie był przytulasny, ale tak od 3 lat mu się miłość włączyła, szczególnie jak mam spotkanie na zoomie, zawsze musi przyjść, pokazać się przed kamerą i dawać mi baranki. A jak na niego nie zwracam uwagi, to mnie łapką głaszcze po twarzy, żeby mi pokazać, że mam go głaskać
![]()