Nie, nie robię sobie z was jaj, ale rozumiem wasze podejście i ostrożność. Po prostu wiele razy robiłam test w dniu @, czy 1-2 dni po, potem się zawodziłam, @ nie przychodziła, test powtarzałam, a 2 dni później przyszła, a od stycznia staram się tak nie nakręcać. Nie obrażam się, nie mam o co...