Od jakiegoś czasu dokucza mi coś takiego, co można określić właśnie jako takie mrowienie w rękach i nogach, coś jakby łaskotanie, tyle, że "w środku", żadne drapanie na to nie pomaga, bo uczucie jest takie, jakby łastotało w kościach. Nie wiem, czy to uczucie to efekt jakichś lekkich skurczów...