Poród SN długi i bolesny, bez zzo nie dałabym rady. Skurcze takie, że mdlałam a rozwarcie 2. Długo dochodziłam do siebie po. Nacięcie bolało jak cholera, siedzieć nie mogłam. Doszłam do siebie po 4 miesiącach. Drugi poród - cc. Bezbolesny i szybki. Tylko dwa dni po to jakaś masakra była. Ale...