reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Hejka,
Oto mój raport: @ nie ma jeszcze ale temperatura spadła o 3 kreski...:-( Niby wciąż nad linią jest ale wiadomo co to znaczy, myślę, że wieczorkiem zmora nadejdzie...
Jeśli nie to jutro zrobię testa, bo oczywiście schizy ciąg dalszy mam, że może jednak się udało a coś się dzieje, że temp. spada, ech...:crazy:

kasia.natka - dzięki za fluidki, jeśli mogę powybrzydzać to poproszę czasem też trochę niebieskich hihihi;-) Jakoś myślałam, że Ty szybciej zaszłaś kochana, a jakiś problem był u Was czy tak zeszło po prostu ??
Wiecie, policzyłam, że zostały mi jeszcze 3 podejścia do Dzidziusia 2012, tak bym chciała w tym roku... 12 lat różnicy to zawsze lepiej niż 13, nie ?
wciąż trzymam kciuki zaciśnięte &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
a wybrzydzać jasne że można więc proszę ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
u nas problemem był brak owu i długaśne cykle (8 m-cy to u mnie 6 cykli wyszło) ja mam PCO więc ciężko było z owu ale ziółka i modlitwy pomogły
a co do mierzenia tempki to ja dodam jeszcze że na 99% widać jeśli owu nie było więc chcąc-nie chcąc jest to plus, mnie pomogło
 
reklama
Brzózka:
plusy: przypuszczasz, że miałaś owu (bo pewna nie jesteś);-)
dopóki temp. nie spada masz dobry humor :tak:
minusy: nie wiesz na pewno kiedy i czy w ogóle masz owu ;-)
temp spada albo wariuje w ogóle - chodzisz wk...:szok::tak:

Ogólnie - bez sensu, ale się uzależniłam...;-)

o to to! Muma punkt drugi to megaplus dodatni jest :tak::-D.
Niby mierzeniem nic się nie zmieni, na cykl to nie wpływa, a jednak jak wiadomo co sie dzieje, to jakoś lepiej człowiek znosi to czekanie:happy:
Co do owu, to wydaje mi sie, ze jak był skok, to owu była (progesteron przyrasta). No więc jak się widzi na swoim wykresie taki skok, to od razu gęba się śmieje:-D No i jak potem się utrzymuje wysoka, to faktycznie, NADZIEEEEEJA jest :-D
A NAdzieja, wiadomo czyją matką jest ;-)
:-D:-D

Podbiore sobie troche niebieskich i troche różowych fluidów.Dzieki. Niech działają w tym cyklu :-)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie Dziewczyny, ja wczoraj poza zasięgiem internetu byłam...chyba przez "aferę hakerską"...komunikat się pokazywał, że coś ze światłowodami nie tak. Dziś już lepiej:-)
Kasia.natka dziękuję. Ten avatar to tak jak moje marzenie - od razu trójeczkę:tak::rofl2::laugh2:
Muma ja tam nadal kciukasy trzymam &&&&&&&&&&&&&
Kok.o ale przecież każda matka swoje dziecko kocha!!! (chodzi o nadzieję;-))
A w ogóle to u mnie jest nadal wiosna...no poza dzisiejszym rankiem gdzie było -1...
Forsycje u wujka i tulipany u mojej Mamy rozkwitają:eek:
A ja pomalutku koszyk na Wielkanoc szykuję;-)
 
heh.... w sąsiednim wątku dziś znów pojawiła się nowa fasolka... tam chyba codziennie jest nowa...
A u nas jakoś cicho...
Myślicie, że jakbyśmy zaczeły regularnie pisać w takich wątkach to może któraś z nas tez fasolą się zarazi? :eek:
Może zróbmy taki eksperyment, co? ;-):-D
 
Ostatnia edycja:
Hej Dziewczynki :-)
@ nadal nie ma.... Brzuch mnie bolał wczoraj przez cały dzień i przestał wieczorem i cisza.
Przed wieczorną kąpielą (bez sensu zupełnie znowu) machnęłam testa. Zerknęłam, nic nie było.
Po wyjściu z wanny, patrzę, PATRZĘĘĘĘĘĘ, i - tylko Wam mogę to powiedzieć (oprócz M) - widziałam drugą kreskę przez jakąś może minutę, była megasłaba i rozmazana. Zawinęłam się w ręcznik, poleciałam z tym testem do M na dół i już jej nie było :-( Piszę Wam to ale nie wiem, czy to nie mój chory mózg ją wytworzył.
Rano oczywiście testowałam, jedna krecha tylko tłusta jak krowa.
Wczoraj do nocy siedziałam w necie - były przypadki znikających kresek ale te kobiety też niektóre miały schizę a niektóre nie.
Dziś rano temp o jedną kreseczkę w górę - wciąż niska.
Czekam dzisiaj, jeśli nie przyjdzie, rano lecę na betę.
Ale na pewno przyjdzie..,Pewnie mi się pop... coś przez te moje stresy :-(
Dziękuję Wam bardzo za wsparcie..
kok.o - może to i dobry pomysł z tym podebraniem szczęścia na innych wątkach ale ja chyba nie mam siły narazie na to;-)
Buziaki wszystkim.
 
reklama
oj Muma ,... przykro mi :-(
swoja droga to schizolec jestes ;-) Ale powiem Ci, że ja też widziałam przez chwile cien kreski , ale ja po kilku godzinach wygrzebałam test ze śmieci i jeszcze raz go obejrzałam baaaaaardzo dokładnie;-) :-) , ze wszystkich stron . A że on juz troche w tych śmieciach leżał, zgięty w 2 miejscach, to ten cień kreski był oczywiście przez sekunde na załamaniu paska, bo tak światło padło na tę rysę hehe:-D Od razu puknęłam się w głowe:-p Tak więc nie jesteś sama jedna w tym wariatkowie ;-):-D
Przytulam moooocno kochana, dzisiaj humor pewnie bedziesz miała do d...., ale jutro nadzieja wróci:tak::-) Trzymaj sie :happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry