Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
? No jak ktoś szczęśliwy komunikuje Ci, że jest w ciąży to powinnaś raczej uwierzyć na słowo
. Nie sądzę żeby ktoś ogłaszał, że jest w ciąży gdyby nie był. Lumina, mimo przeszkód staraj się myśleć pozytywnie, dobre myśli przyciągają dobre wydarzenia
. Trzymam kciuki za Twój cykl i jestem pewna, że tym razem będzie owocny :-).Jeszcze się trzymam. Dziwne, że zmora jeszcze nie przyszła. Staram się robić wszystko aby tylko nie myśleć. Trochę kręci mi się w głowie momentami ale zwalam to na pogodę. Wczoraj w nocy miałam kłucie jak na @ ale jak do tej pory nic. I
jeszcze ani jednego prychola nie mam i syski bolą niemiłosiernie. Dziś biorę się za projekt, lepiej jak popracuję niż mi mają kanarki po głowie latać. Mój Y i tak siedzi nad wizualizacją 3D a pogoda raczej uniemożliwia nam jakiekolwiek wyjście. Ogólnie czuję się wyautowana ze świata.![]()
Zuzanka, Ty naprawdę dzielna dziewczyna jesteś. Wychowałaś rodzeństwo, dajesz radę psychicznie w starankach i podchodzisz do adopcji. Ja czasem myslę o adopcji ale mam straszne obawy czy pokocham dziecko, którego sama nie urodziłam. Narazie staram się jeszcze nie mysleć z nadzieją, że mi się uda. We wniosku opisz wszystko co robiłaś z dziećmi, ja po tym co czytam ani chwili bym się nie zawachała dać Ci dziecka na wychowanie.![]()
Cały czas myślę o tym Twoim plamieniu. Czy to napewno nie była implantacja - przecież jeszcze nie dostałaś okresu. Dziadkowie Ci się śnili i chyba w śnie AniOk też byłaś w ciąży. A tak z innej beczki to niezła pindrusia jesteś
. O 13 już się szykujesz na kolację![]()
![]()
? Przebiłaś mnie!!!![]()

ale już jesteśmy w domku i zaraz skikam pod prysznic no i do łóżeczka poprzytulać się z M a co 



Pojechałam dziś do centrum, na spotkanie z dawną koleżanką ze szkoły. W pierwszej wersji miałam ją oprowadzić po Londynie, ale że się znowu pochorowałam, zmieniłysmy plany i miala być dziś tylko kawka. Więc ja mądra;-) wystroiłam się w buciki na obcasie, no bo jak mamy siedzieć w kawiarni, to dam radę. A ty nagle wyszło, że musimy tu podjechać, tam podskoczyć, a to jeszcze to by zobaczyła. I w końcu na żadnej kawie nie byłyśmy tylko 6 godzin latałyśmy po mieście. I ja w tych butach!!!!
Godzinę przed końcem byłam już bliska płaczu albo zdjęcia ich na środku ulicy i wróceniu na bosaka. No ale na bosaka odpadało...bo dalej mnie pięta boli po domowym spa
Tak więc ledwo dokuśtykałam się do domu. Teraz siedzę w nogami w miednicy w wodzie z solą. Takie to miałam niedzielne atrakcje ;-)


i dalej nic, test negatywny, @ brak...nawet objawów przedokresowych brak...Chyba w tym tygodniu pójdę do gina, niech mi da coś na wywołanie...albo cuś innego, bo już zgłupiałam
ehhh już nie mam siły do tego wszystkiego!!!!
Ale coś czuję, że będą nas odholowywać ;-)

















