Aaronka czytałam kiedyś o dziewczynie, która pracowała w firmie analityczno-jakiejśtam i zrezygnowała z dobrzepłatnej i rokującej dobrą przyszłość posady na rzecz smażenia placków czy pasztecików..założyła własną działalność, po roku zatrudniła już pracownika i stać ją było na wakacje - opowieść z cyklu 'prawdziwe historie'..nie to żebym Cię na coś namawiała, tak mi się skojarzyło..![]()
Ani@k ja cały czas myślę o czymś swoim, tylko, że na razie na myśleniu się kończy. Muszę urodzić, wychować...a później zobaczymy.
Na pewno nie wyobrażam siebie na tym stanowisku w wieku 65 lat

więc placki czy krokiety są nienajgorszą opcją, ewentualnie jeszcze wchodzi w rachubę poczta i stemplowanie znaczków

Jak ja się cieszę że już piątek. Chociaż ten weekend znowu przeleci jak burza...ale przynajmniej będziemy wykształceni w temacie mycia i przewiajania niemowlaków. Mamy 1-weekendowe bezpłatne warsztaty w gabinecie u mojego lekarza jako opcja rekompensaty za słone wizyty i usg

jutro start o 8:00!! Nie wiem czy czytałyście, ale boki mozna zrywać. Dla Was wszystkich, a zwłaszcza dla katiuszki, bo ona coś pisała, że ma zwłokę z wózkiem i przejścia z Allegro Wózek Jedo Bartatina (2665423700) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
Całuję Was wszystkie, miłego weekendu!!!


