Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Czekamy więc na piękny suwaczek, masz sporo czasu możesz wybrać coś ekstra;-) 
Muma heh..widok bezzebnego banana pewnie cudny!:-)
A powiedz, sa jakiekolwiek szanse, zebyscie w Świeta byli razem (znaczy Wy, dziadkowie i mama?) czy to raczej niewykonalne i grozi wybuchem wojny?.... eeech pewnie atmosfera byłaby do kitu...


Kiedyś to się na kaloryfer rzucało i heja, nie ? ;-)
ale na szczęscie M go uruchomił jakoś, trzeba teraz do niego zaglądać co 2 godziny , jakby teraz nie było ogrzewania to bym sie z Olkiem musiala do Dziadków wynieść, oj, wesoło by było ;-)
a tu człowiek w pracy i jak ma popisać???;-)
stresior jak cholera!!! jak te bóle minęły, to znowu zaczęły się pobolewania z boku brzucha, takie ciągnięcie, kłucie...raz z lewej, raz z prawej...podobno to wiązadła się rozciagają. Wcześniej coś mnie bolało po prawej stronie, to ja od razu do lekarza, stwierdził, że chyba macica uciska na cos tam...eee zapomniałam co jest po prawej stronie
czyli dalej wszystko normalne. Powiem Ci, ze od początku ciąży do teraz i pewnie pociągnie się to aż do porodu, cały czas mnie coś boli, kłuje, ciągnie...ehhh takie uroki ciąży. Ale nie powiem, jak coś bardziej zaboli, to ja dalej w panice czy aby nic złego się nie dzieje...
aha...Ty nic nie mów na głos, ze nie masz mdłości
Ja też tak mówiłam, aż sobie wykrakałam...zaczęły się w 6tc, trwały tylko 2 tygodnie, ale i tak nie za fajne były
Mój chrześniak z Polski to do teraz, a ma 3 lata, ledwo się uśmiecha, tak półgębkiem
jego rozśmieszyć na pełny uśmiech to trzeba chyba na rzęsach stanąć
szkoda, że mama popsuła Ci imprezowy nastrój
i do tego święta idą...przykre to...ale co możesz z tym zrobić? ano nic...przeczekać i tyle. No i starać się nie denerwować.
za Mamy zdrowie, to nie wypada...to trzeba się napić:-) hahaha ja tez pamiętam jak za gówniarza wracało się zimą do domu ze szkoły
nawet na czubku czapki miałam śnieg, a rękawice, skarpetki i tyłek przemoczone na wylot:-) i się nie chorowało!!!! a teraz, ledwo zmarznę i już przeziębienie
Julek na dodatek jakoś tak nisko się usadowił, mam wrażenie, że pazurkami drapie mnie po pęcherzu
no nie powiem, żeby to było miłe uczucie...
no i oczywiście zgaga męczy...ehhh oby do lutego!!!!;-)